Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz
Tabela
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Puchar Polski 2017




W roku 2016 ZAKSA po trzynastu latach zdobyła mistrzostwo kraju, ale Puchar Polski przypadł w udziale zespołowi Skry Bełchatów, mimo że nasi siatkarze mieli aż pięć piłek setowych. Ten fakt stanowił wielką zadrę dla ekipy Ferdinando De Giorgiego. W połowie stycznia 2017 roku mistrzowie Polski jechali więc do Wrocławia z ambitnym planem zdobycia tego cennego trofeum, które rok wcześniej tak niefortunnie stracili. Los sprawił, że w finale trafili na ubiegłorocznego rywala. Tym razem mądrzejsi o doświadczenia wygranego sezonu, nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa. Tylko w dwóch pierwszych setach Skra toczyła wyrównaną walkę z mistrzami Polski (1:1). Dwa następne sety nasi siatkarze wygrali pewnie i wynikiem 3:1 zapewnili sobie szósty Puchar Polski w historii klubu.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że udało się nam wywalczyć Puchar Polski. Nie udało się nam go zdobyć rok temu, ale udało się teraz. Udowodniliśmy wszystkim, że można - komentował ten wynik Sebastian Świderski.



1/8 finału

Puchar Polski 2017

ZAKSA Kędzierzyn vs. MKS Będzin

(25:18, 26:24, 25:16)



W pierwszym meczu w nowym 2017 roku siatkarze mistrza Polski, którzy wystąpili w 1/8 rozgrywek o Puchar Polski, pewnie pokonali na własnym parkiecie MKS Będzin 3:0, tylko w drugim secie pozwalając rywalom na zbudowanie przewagi i w konsekwencji na większą zdobycz punktową.

ZAKSA, która tym razem wystąpiła z Rafałem Buszkiem i Samem Deroo na przyjęciu, Dominikiem Witczakiem na ataku i parą środkowych: Wiśniewski, Bieniek szybko zbudowała przewagę, znakomicie stawiając blok (10:5). Co prawda po chwili goście szybko odrobili cześć strat , gdy najpierw punkt atakiem zdobył Rafael Araujo, a po chwili ten sam zawodnik dołożył blok na Deroo (13:10), ale wtedy ZAKSA włączyła drugi bieg i po dwóch atakach Dominika Witczaka wygrywała 15:10. Punktowa zagrywka Rafała Buszka i błąd ataku Peszki powiększyły prowadzenie ZAKSY do siedmiu "oczek" (24:17), więc zdobycie 25 punktu przez Deroo było już tylko formalnością.

Ambitni goście nie zamierzali jednak rezygnować z wygranej i w drugim secie bardzo prędko wyszli na prowadzenie (1:4), a po dwóch blokach na Dominiku Witczaku wygrywali już 2:7. Nie był to koniec popisów MKS-u, który wykorzystując kłopoty z przyjęciu zagrywki w wykonaniu ZAKSY i błąd ataku Wiśniewskiego prowadził już siedmioma punktami (6:13). Końcówka należała jednak do gospodarzy, którzy zbliżyli się na jeden punkt (17:18) po dwóch atakach Sama Deroo z kontry i ataku Peszki w aut, a wyrównali, gdy Belg zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (20:20). Gdy Bieniek zablokował Araujo ZAKSA prowadziła 22:21, a kiedy ten sam zawodnik pomylił się w ataku 23:21. Rywale jeszcze raz wyrównali (23:23) po bloku Kozuba na Buszku, ale końcówka należała do naszego zespołu, a ostatni punkt zdobył z zagrywki Rafał Buszek.

W trzecim secie do stanu 4:4 oba zespoły grały punkt za punkt. ZAKSA zbudowała pierwszą przewagę po dwóch atakach Dominika Witczaka (6:4), a po dwóch błędach własnych rywali (atak i rozegranie) powiększyła je do czterech "oczek" (9:5).W kolejnych akacjach Toniutti zablokował Wocha, a atak skończył Sam Deroo i ZAKSA powoli powiększała prowadzenie (14:7). Rywale zbliżyli się nieco po bloku Wocha na Witczaku i ataku Arauyo, ale wtedy Mateusz Bieniek posłał asa, Russel trafił w aut i wszystko wróciło do normy. ZAKSA spokojnie kontrolowała wynik, a goście uwierzyli, że w tym meczu niczego już nie mogą dokonać, więc set zakończył się wynikiem 25:16.

Teraz w Pucharze Polski czeka nas spotkanie z Efffectorem Kielce, który niespodziewanie pokonał 2:3 AZS Politechnikę, a w najbliższą sobotę rewanż za porażkę w pierwszej rundzie ze Skrą Bełchatów i mamy nadzieję, że będzie to przedsmak emocji, jakie przyjdzie nam przeżyć we Wrocławiu.

Autor: Janusz Żuk





Zobacz fotoreportaż z tego spotkania



1/4 finału

Puchar Polski 2017

ZAKSA Kędzierzyn vs. Effector Kielce

(25:22, 25:22, 25:18)




Składy:

ZAKSA: Witczak, Toniutti, Bieniek, Czarnowski, Deroo, Buszek, Zatorski (L) oraz: Pająk, Tillie ;
MKS: Superlak, Komenda, Wohlfahrtstatter, Maćkowiak, Pawliński, Wachnik , Sobczak (L) oraz: Biniek (L).



W meczu ćwierćfinałowym o Puchar Polski w siatkówce męskiej siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zrobili to, co do nich należało, i pokonali ambitnie grających siatkarzy Effectora Kielce 3:0 i tym samym awansowali do Final Four, który w najbliższy weekend rozgrywany będzie we Wrocławiu.

Co prawda pierwszy set rozpoczął się od prowadzenia naszego zespołu 3:0 po dwóch atakach Rafała Buszka, ale kielczanie szybko zmniejszyli straty (4:3) po dwóch atakach Pawlińskiego i pomyłce Dominika Witczaka (3:2). Przez dłuższy czas ZAKSA prowadziła jednym punktem, by stracić prowadzenie po ataku Wachnika i bloku tego zawodnika na Witczaku (8:9). Dwa ataki Sama Deroo dały znowu naszym jednopunktowe prowadzenie, które ZAKSA straciła po kolejnym znakomitym ataku Jakuba Wachnika na kontrze (11:12). Przez jakiś czas to goście byli lepsi o jeden punkt i dopiero przy zagrywce Mateusza Bieńka zablokowany został Jakub Wachnik, punkt zdobył Sam Deroo, a przyjmujący Effectora pomylił się w ataku i ZAKSA wyszła na dwupunktowe prowadzenie (16:14). Goście jeszcze raz wyrównali (22:22), gdy Maciej Pawliński zdobył punkt z zagrywki, ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął Mateusz Bieniek i dwoma asami zakończył tę partię.

Drugiego seta nasi siatkarze rozpoczęli od prowadzeni9a 2:0, ale po chwili to Effector wygrywał 4:7 po błędach ZAKSY. Dwa punkty Wachnika i punktowa zagrywka Maćkowiaka powiększyły prowadzenie gości do czterech "oczek" . W pewnym momencie przewaga Effectora wynosiła już 5 punktów (11:16) i wtedy ZAKSA ruszyła do kontrataku. Punkt zdobył Deroo, Toniutti zdobył punkt z zagrywki, przy jego zagrywce pomylił się Michał Superlak i nasi siatkarze byli już na wyciagnięcie ręki za rywalem, którego dopadli, gdy kolejny punkt zdobył Rafał Buszek (18:18), a przegonili po dwóch atakach Mateusza Bieńka (20:19). Błąd Wohlfahrtstattera i blok na tym zawodniku powiększyły prowadzenie naszego zespołu, który wygrał 25:22, gdy Benjamin Toniutti zablokował Pawlińskiego.

W trzecim secie ambitni goście nie podjęli już walki. ZAKSA szybko zbudowała przewagę po ich błędach (8:3) i cały czas starała się utrzymać bezpieczny dystans. W końcówce nasze prowadzenie wynosiło już siedem "oczek" i wiadomym się stało, że awans nasi siatkarze mają już pewny. Ostatni 25 punkt zdobył Rafał Buszek.

Autor: Janusz Żuk





Zobacz fotoreportaż z tego spotkania



Półfinał

Puchar Polski 2017

ZAKSA Kędzierzyn vs. Jastrzębski Węgiel

(25:23, 23:25, 27:25, 25:20)




Składy:

ZAKSA: Konarski, Toniutti, Bieniek, Wiśniewski, Deroo, Tillie, Zatorski (L) oraz: Witczak, Buszek, Czarnowski ;
Jastrzębski W.: Muzaj, Kampa, Kosok, Boruch, Derocco, Oliva , Popiwczak (L) oraz: Strzeżek, Ernastowicz.



Przedostatni krok w stronę Pucharu Polski zrobili dziś siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, wygrywając 3:1 z Jastrzębskim Węglem, chociaż rywale postawili przed mistrzami Polski bardzo trudne warunki. Decydująca dla wyniku okazała się końcówka trzeciego seta w której jastrzębianie wygrywali już 21:23. Wtedy to znakomita seria Kevina Tillie pozwoliła naszym siatkarzom wyrównać, a następnie wygrać na przewagi.

Pierwszego seta lepiej rozpoczęli jastrzębianie , którzy po dwóch punktach Derocco prowadzili 1:2, a po dwukrotnym bloku na Dawidzie Konarskim i kilku kontrach 5:8. ZAKSA szybko przystąpiła do odrabiania strat i wyrównała, gdy Kubańczyk nie trafił w pole gry, a Dawid Konarski skończył kontratak (9:9). Gdy Benjamin Toniutti zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki , nasi siatkarze wyszli na jednopunktowe prowadzenie (12:11), a by za moment powiększyć je do dwóch 'oczek" (13:11). Czujni jastrzębianie wyrównali (13:13), blokując Dawida Konarskiego (13:13), ale wtedy punkt zdobył Sam Deroo, a Dawid skończył przechodzącą i ZAKSA odzyskała prowadzenie , którego już nie oddala do końca, chociaż rywale byli bliscy wyrównania, gdy w końcówce Sam Deroo pomylił się w ataku. (23:22). Nasi siatkarze wytrzymali jednak presję, a 25 punkt zdobył niezwykle skuteczny dziś Mateusz Bieniek.

Drugiego seta ZAKSA zaczęła od przełamania, gdy Mateusz Bieniek zdobył punkt z zagrywki (3:2) i taką przewagę utrzymywała przez jakiś czas. Gdy jednak punkt zdobył Hidalgo Oliva, a Deroo znowu nie trafił w parkiet, jastrzębianie wyrównali, a po punktowej zagrywce Macieja Muzaja wyszli na prowadzenie (12:13), które zwiększyło się do dwóch punktów, gdy w pole gry nie trafił z kolei Dawid Konarski (14:16). Po czasie dla Ferdinando De Giorgiego ZAKSA wyrównała dzięki serii Mateusza Bieńka (18:18) i do stanu 22;22 oba zespoły grały punkt za punkt. Tym razem lepiej końcówkę rozegrali jastrzębianie: piłkę setową wywalczył Maciej Muzaj, a 25 punkt z zagrywki zdobył Derocco.

Podbudowani wygraną w drugim secie jastrzębianieweszli w kolejną część meczu znakomicie, prowadząc 2:6 na skutek znakomitej gry blokiem i nieskończonych ataków naszego zespołu. ZAKSA szybko odpowiedziała na taki stan rzeczy swoją dobrą grą, więc po zagrywce Łukasza Wiśniewskiego traciła do rywala tylko jeden punkt (9:10), a gdy Bieniek zatrzymał Borucha, zniwelowała dystans (15:15). Przez krótki czas oba zespoły grały punkt za punkt, ale rywale odskoczyli na dwa "oczka", gdy na blok nadział się Dawid Konarski ( 17:19). Taki dystans utrzymał się do wyniku 23:21, kiedy to najpierw punkt kontaktowy, a po chwili wyrównanie przyniosły kontry Kevina Tillie (24:24). Francuz również obronił piłkę setową, a przełamanie przyniósł atak Derocco na aut (26:25). Seta zakończył zagrywką nie kto inny, jak bohater tego seta Kevin Tillie!

Rywale nie zamierzali się jednak poddawać i dzięki znakomitej grze Hidalgo Olivy oraz Macieja Muzaja wygrywali 5:8. ZAKSA wyszła na prowadzenie dopiero przy wyniku 13:12, gdy najpierw Toniutti zdobył punkt z zagrywki (po taśmie), a po chwili kontrę wygrał jego rodak. Gdy niezwykle skuteczny Kubańczyk nadział się a blok, ZAKSA prowadziła 14:12. Przewaga naszego zespoły wzrosła jeszcze po dwóch atakach Macieja Muzaja poza boisko (17:13) i mimo ambitnej postawy Jastrzębskiego Węgla utrzymała się do końca. 25 punkt przypadł naszym siatkarzom po bloku na Olivie, który do tej pory grał niezwykle skutecznie i widowiskowo.

Autor: Janusz Żuk



Finał

Puchar Polski 2017

ZAKSA Kędzierzyn vs. Skra Bełchatów

(29:27, 25:27, 25:20, 25:18)




Składy:

ZAKSA: Konarski, Toniutti, Bieniek, Wiśniewski, Deroo, Tillie, Zatorski (L) oraz: Witczak, Czarnowski ;
Skra : Wlazły, Uriarte, Kłos, Lisinać, Penczev, Szalpuk, Milczarek (L) oraz: Winiarski, Bednorz, Janusz, Kurek, Piechocki (L).



Szósty Puchar Polski dla Kędzierzyna przywiozą z Wrocławia siatkarze ZAKSY, którzy w dramatycznym meczu pokonali Skrę Bełchatów 3:1, rewanżując się tym samym za porażkę w finale ubiegłego sezonu. Tak jak rok temu również ten finał obfitował w dramatyczne momenty, takie jak w drugim secie, w którym nasi zawodnicy przegrali, prowadząc 24:18. Jednak chwała zwycięzcom, za to że potrafili przekuć w wygraną ten trudny moment i ostatecznie złamać przeciwnika w końcówce czwartej partii.

Pierwszego seta ZAKSA rozpoczęła od prowadzenia 4:1, blokując Szalpuka i wygrywając kontratak po znakomitej obronie Toniuttiego, i przez jakiś czas to nasi siatkarze kontrolowali mecz, ale przy stanie11:9 zablokowany został Sam Deroo, za chwilę Benjamin Toniutti nadepnął na linię 9 metra podczas zagrywki, Artur Szalpuk posłał asa, a Mariusz Wlazły skonczył kontratak i rywale wyrównali dystans (13:13), a po chwili wyszli na prowadzenie, gdy Kevin Tillie nie trafił w pole gry (14:16). ZAKSA szybko wyrównała, blokując Penczeva (16:16) i przez jakiś czas oba zespoły grały punkt za punkt (18:18, 21:21). Gdy Sam Deroo i Łukasz wiśniewski zatrzymali Mariusza Wlazł ego ZAKSA miała piłkę setową (24:23), ale dopiero za piątym razem atak Dawida Konarskiego zakończył seta (29:27).

W drugiej partii Skra od razu wyszła na trzypunktowe prowadzenie, blokując Sama Deroo i Dawida Konarskiego, ale nasi wyrównali, wygrywając kontrataki (3:3) i przez jakiś czas oba zespoły grały punkt za punkt (8:8). Atak na aut Mariusza Wlazłego i blok na Karolu Kłosie oraz wygrana kontra Sama Deroo dały trzy punkty prowadzania naszym siatkarzom (11:8), jednak Skra szybko odrobiła starty, najpierw blokując Sama Deroo, a po chwili wykorzystując atak Bieńka poza boisko (16:16). ZAKSA jeszcze raz odskoczyła po zagrywce Tillie, pomyłce Mariusza Wazłego i bloku na tym zawodniku (21:18) oraz bloku i ataku w aut Artura Szalpuka (24:18). Jeden punkt wystarczył naszym siatkarzom do skończenia seta, ale wtedy stało się coś, co starsi kibice pamiętają z pamiętnego meczu o brązowy medal w Rzeszowie. Rywale odrobili straty i wygrali seta 25:27.

Wtedy porażka kędzierzynian odwróciła losy rywalizacji. Teraz nasi siatkarze wytrzymali tę presję i potrafili odwrócić wynik, Co prawda pierwsze piłki trzeciego seta wygrała Skra, stawiając blok na skrzydłach (0:3), ale nasi siatkarze wyrównali, blokując Mariusza Wlazłego (6:6) i do stanu 12:12 oba zespoły grały punkt za punkt. Gdy na blok nadział się Mariusz Wlazły, a po chwili Kevin Tillie zablokował Artura Szalpuka, nasi siatkarze wyszli na prowadzenie (14:12), ale Skra szybko zareagowała (14:14). Kolejnej szarży ZAKSY siatkarze Skry jednak nie wytrzymali i po dwóch kontratakach Kevina Tillie i blokach na Penczevie oraz Wlazłym przegrywali 19:14. Zagrywka Karola Kłosa i blok ustawiony na słabnącym Dawidzie Konarskim pozwoliły rywalom odrobić dwa punkty (19:17), ale wtedy punkt zdobył Mateusz Bieniek przy serwisie ZAKSY, Kurek, który zmienił Mariusza Wlazłego pomylił się w polu zagrywki i to ZAKSA zmierzała do wygranej, którą dał blok na Bartoszu Bednarzu.

Prowadzenie 2:1 w setach dodało pewności naszym siatkarzom , ale początek czwartego seta lepiej rozegrali bełchatowianie (2:4).Na szczęście ZAKSA szybko wyrównała (4:4) i po dwóch kontratakach wyszła na prowadzenie (9:7), które jednak Skra odrobiła, blokując Dominika Witczaka, który zmienił Dawida Konarskiego. Na szczęście nasi siatkarze szybko zareagowali: powracający na parkiet Dawid skończył kontrę, Łukasz Wiśniewski przepchnął swego vis-a-vis, Sam Deroo skończył przechodzącą przy zagrywce Mateusza Bienka i gra ZAKSY zaczęła się nakręcać. Kiedy dwukrotnie zablokowany został Bartek Kurek, który zmienił zmęczonego i narzekającego na skurcze Mariusza Wlazłego, nasi zawodnicy prowadzili 21:15 i tylko fatum mogło im odebrać wygraną. Ostatnie dwie piłki "podarował" nam Bartek i ZAKSA mogła odtańczyć taniec zwycięstwa.

Ogromne gratulacje należą się zawodnikom, którzy walczyli dziś i ze zmęczeniem, i z własnymi słabościami, oraz sztabowi trenerskiemu, za ogrom włożonej pracy w przygotowanie zawodników do tak morderczej walki w pełni szalonego sezonu.

Autor: Janusz Żuk





Zobacz fotoreportaż z tego spotkania

Zobacz fotoreportaż z dekoracji





Nagrody indywiduwalne Pucharu Polski:

Najlepszy zagrywający: Artur Szalpuk (PGE Skra Bełchatów)
Najlepszy przyjmujący: Kevin Tillie (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)
Najlepszy broniący: Rober Milczarek (PGE Skra Bełchatów)
Najlepszy blokujący: Łukasz Wiśniewski (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)
Najlepszy atakujący: Dawid Konraski (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)
Najlepszy rozgrywający: Benjamin Toniutti (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)
MVP: Dawid Konarski (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)