Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz
Tabela
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Puchar Polski 2005



Wymęczone zwycięstwo

Już 8 września rozpoczęła się faza wstępna turnieju siatkarzy o Puchar Polski, w której udział wzięły zespoły niższych klas zgłoszone do turnieju o ten prestiżowy tytuł. W środę 22 września do rywalizacji włączyli się siatkarze serii A. Mostostal Azoty Kędzierzyn- Koźle pierwszy mecz rozegrał na wyjeździe ze zwycięzcą pojedynku I rundy rozgrywanego 15.09 pomiędzy MS Andrychów - Śnieżka Joker Piła. Jak zapewne wiedzą najwierniejsi kibice Mosto, wyjazd do Piły wcale nie był spacerkiem.

Joker Piła - Mostostal Kędzierzyn 2:3 (27:29, 25:20, 20:25, 29:27, 11:15). Taki wynik z drużyną serie B niektórzy uznali za katastrofę, ale na usprawiedliwienie naszych siatkarzy dodam, że według kibiców obu drużyn w Pile powstaje obiecująca drużyna. Śnieżka nie grała tylko ambicją, ale wykazała się też dużymi umiejętnościami. Warto wiedzieć, że w tamtejszym zespole gra znany z Kędzierzyna Przemysław Lach i jego brat Michał - reprezentant Polski juniorów. Poza tym w zespole występuje jeszcze Marcin Owczarski, były gracz Gwardii i BBTS i chociażby Witek Chwastyniak, który grał wcześniej w Yawalu i Gwardii. Zwycięstwo choć wymęczone prowadzi do celu. Dziś był nim awans do fazy grupowej, a jeśli dalej Mostostal wystąpi bardzo dobrze i awansuje do półfinału, to nikt nie będzie pamiętać o stylu, bo jak zwykł mawiać Zbigniew Zarzycki: "siatkówka to nie jest jazda figurowa i styl o wyniku nie decyduje."

Na tym etapie rozgrywane jest tylko jedno spotkanie. Teraz "Mosto" spotka z AZS-em Warszawa lub Czarnymi Rząśnia oraz Jastrzębskim Węglem.

Przypominamy, że mecze III rundy rozgrywane będą według nowego regulaminu systemem turniejowym w wyznaczonych terminach: 1-2; 5-6; 8-9 października. Zwycięzcy II rundy podzieleni zostali w drabince turniejowej na cztery grupy złożone z trzech zespołów. Zwycięzcy poszczególnych grup awansują do turnieju finałowego.


Poniżej prezentujemy pary i wyniki I i II rundy rozgrywek o Puchar Polski


Mecze I rundy rozgrywane 15.09.


15. Wilga Garwolin - BBTS Bielsko-Biała 1:3 ( 17:25;25:21;21:25;16:25)
16. UKS Ostrów Wlkp. - Moderator Hajnówka 0:3 ( 15:25;12:25;17:25)
17. Spartacus Pyrzyce - KS Jadar Radom 0:3 [ walkower ]
18. Cukrownik Lublin - KPS Wołomin 3:0 ( 25:22;25:20;25:17)
19. Gwardia Zielona Góra - Gwardia Wrocław 0:3
20. UKS Budowlanka Poznań - Orzeł Międzyrzecz 0 :3 ( 15:25;15:25;21;25)
21. CWKS Legia Warszawa - Chemik Bydgoszcz 3:0 ( 25:21;31:29;25:22)
22. Energetyk Jaworzno - Skra II Bełchatów 3:0 ( 25:23;25:23;25:22)
23. Czarni Rząśnia - Politechnika Śl. Gliwice 3:1 ( 21:25;25:20;25:23;27:25)
24. MKS Andrychów - Śnieżka Joker Piła 0:3 ( 25:27;20:25;24:26)
25. Okocimski Brzesko - Avia Świdnik 2:3 ( 25:21;23:25;17:25;25:19;10:15)
26. Morze Bałtyk Szczecin - GTPS Gorzów Wlkp. 1:3 ( 25:20;19:25;10:25;19:25)
27. AZS II UWM Olsztyn - SPS Zduńska Wola 0:3 ( 22:25;19:25;18:25)
28. AZS Opole wolny los - -


Mecze II rundy z udziałem zespołów serii A, rozgrywane 22.09



29. BBTS Bielsko- Biała - KP Polska Energia Sosnowiec 0:3 (26:28; 27:29; 15:25)
30. Cukrownik Lublin - AKS Resovia Rzeszów 0:3 (16:25; 17:25; 20:25)
31. Gwardia Wrocław - AZS Olsztyn 1:3 (25:22, 17:25, 16:25, 19:25)
32. Orzeł Międzyrzecz - AZS Częstochowa 1:3 (27:25; 19:25; 19:25; 20:25)
33. CWKS Legia Warszawa - Górnik Radlin 0:3 (23:25; 23:25; 24:26)
34. Energetyk Jaworzno - KS Jastrzębski Węgiel 1:3 (16:25; 16:25; 25:19; 18:25)
35. Czarni Rząśnia - Politechnika Warszawa 1:3 (16:25, 15:25, 25:23, 19:25)
36. Śnieżka Joker Piła - Mostostal 2:3 (29:27; 25:20; 20:25; 27:29: 11:15)
37. Avia Świdnik - Skra Bełchatów 0:3 (16:25; 14:25; 20:25)
38. AZS Opole - NKS Nysa 0:3 (21:25; 17:25; 23:25)
39. Moderator Hajnówka - KS Jadar Radom 1:3 (23:25; 25:22; 15:25; 23:25)
40. GTPS Gorzów Wlkp. - SPS Zduńska Wola 3:1 (25:20; 24:26; 25:21; 25:18)


Faza grupowa

Podział zespołów na grupy


Grupa I


KP Energia Sosnowiec, AKS Resovia Rzeszów, KS Jadar Radom

Grupa II


Pamapol Domex AZS Częstochowa, Górnik Radlin, PZU Olsztyn/ Gwardia Wrocław

Grupa III


Jastrzębski Węgiel SSA, Mostostal Azoty Kędzierzyn- Koźle, Czarni Rząśnia? Politechnika Warszawa,

Grupa IV


EKS Skra Bełchatów, GPTS Gorzów, AZS Nysa

Rozgrywki o Puchar Polski w październiku wkroczą w decydującą etap. Po rozegraniu meczów fazy wstępnej, 15 września zwycięzcy rozegrali spotkania pierwszej rundy, a 22 września do rozgrywek włączyły się zespoły serii A. W rudzie III zwycięzcy tych spotkań ( tylko jeden mecz rozegrany na boisku drużyny, która awansowała z I rundy) przydzieleni zostali do czterech grup złożonych z trzech zespołów. Wszystkie drużyny rozegrają w grupach po cztery spotkania ( mecz i rewanż), a do fazy finałowej awansują zwycięzcy poszczególnych grup.

Teoretycznie najłatwiejsze wydają się grupa I i IV, w których zdecydowanymi faworytami są KP Energia Sosnowiec (Gr. I) i EKS Skra Bełchatów (Gr. IV). W grupie trzeciej walka o awans powinna rozegrać się pomiędzy Jastrzębskim Węglem a Mostostalem, a w grupie II o pólfinale zadecydują bezpośrednie spotkania pomiędzy Pamapolem Częstochowa a PZU AZS-em Olsztyn. Tyle teorii i prognoz.

AZS Nysa i AZS Politechnika Warszawa też nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa i na pewno "nie sprzedadzą tanio skóry". Puchar Polski jest zbyt cennym trofeum, aby zrezygnowały z wali o finał, a w tak krótkim turnieju zawsze można liczyć na słabszy dzień rywala i własne niemałe umiejętności. AKS Resovia i Górnik Radlin zechcą na pewno dobrze wypaść przed startem w rozgrywkach PLS. Ponieważ drużyny, które awansują do wyższej klasy rozgrywek, są na ogół nieobliczalne, może się zdarzyć, że skomplikują sytuację faworytów i sprawią swoim kibicom jakąś miłą niespodziankę. Drużyny serii B to zupełnie inny temat. Trudno sobie wyobrazić, aby Jadar wygrał tę grupę, ale grając na własnym parkiecie może "pomóc" teoretycznie słabszej Resovii, w pojedynku z Energią. Dlatego musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać do 10 października, kiedy poznamy zwycięzców poszczególnych grup, bo może się okazać, że wiele wyników nas zaskoczy. Oby tak się stało, gdyż sport tylko wtedy bywa ciekawy, gdy przynosi nieszablonowe rozwiązania. Faworyci muszą natomiast pamiętać, że nie mają patentu na zwycięstwa, o czym wiedzą wszyscy miłośnicy siatkówki i awans zależy tylko od tego, czy potrafią w danym dniu wznieść się na wyżyny swoich umiejętności.


Grupa I

Termin Gospodarz - Gość Wynik Sety
01.10.2004 Polska Energia Sosnowiec - KS Jadar Radom 3 : 1 24:16, 25:21, 25:17, 25:19
02.10.2004 Polska Energia Sosnowiec - AKS Resovia Rzeszów 3 : 0 25:21, 25:19, 25:18
05.10.2004 KS Jadar Radom - Polska Energia Sosnowiec 0 : 3 17:25, 18:25, 20:25
06.10.2004 KS Jadar Radom - AKS Resovia Rzeszów 0 : 3 23:25, 16:25, 14:25
10.10.2004 AKS Resovia Rzeszów - KS Jadar Radom 3 : 2 25:23, 21:25, 19:25, 25:11, 15:13
09.10.2004 AKS Resovia Rzeszów - Polska Energia Sosnowiec - : - -:-, -:-, -:-


Tabela

Punkty w kolejnych spotkaniach
msc. Zespół 1. mecz 2. mecz 3. mecz 4. mecz Suma punktów Sety
1. Energia Sosnowiec 2 2 2 - 6 9 : 1
2. Resovia Rzeszów 1 2 2 - 5 6 : 5
3. Jadar Radom 1 1 1 1 4 3 : 12

Grupa II

Termin Gospodarz - Gość Wynik Sety
01.10.2004 AZS Olsztyn - AZS Częstochowa 3 : 1 25:15, 23:25, 28:26, 25:23
02.10.2004 AZS Olsztyn - Górnik Radlin 3 : 0 25-12, 25-13, 25-17
05.10.2004 AZS Częstochowa - Górnik Radlin 3 : 0 25:15, 25:14, 25:13
06.10.2004 AZS Częstochowa - AZS Olsztyn 0 : 3 18:25, 18:25, 23:25
09.10.2004 Górnik Radlin - AZS Olsztyn 0 : 3 15:25, 21:25, 24:26
10.10.2004 Górnik Radlin - AZS Częstochowa 1 : 3 25:22, 10:25, 19:25, 21:25


Tabela

Punkty w kolejnych spotkaniach
msc. Zespół 1. mecz 2. mecz 3. mecz 4. mecz Suma punktów Sety
1. AZS Olszyn 2 2 2 2 8 12 : 1
2. AZS Częstochowa 1 2 1 2 6 7 : 7
3. Górnik Radlin 1 1 1 1 4 1 : 12

Grupa III

Termin Gospodarz - Gość Wynik Sety
01.10.2004 Jastrzębski Węgiel - Politechnika Warszawa 3 : 1 25:13, 25:15, 23:25, 25:19
02.10.2004 Jastrzębski Węgiel - Mostostal 0 : 3 16:25; 19:25; 20:25
05.10.2004 Politechnika Warszawa - Jastrzębski Węgiel 1 : 3 17:25, 26:28, 25:19, 20:25
06.10.2004 Politechnika Warszawa - Mostostal 3 : 2 22:25, 27:29, 33:31, 25:21, 15:11
09.10.2004 Mostostal - Jastrzębski Węgiel 3 : 2 20:25, 25:16, 20:25, 25:18, 15:12
10.10.2004 Mostostal - Politechnika Warszawa 3 : 2 25:20, 14:25, 25:21, 17:25, 15:6


Tabela

Punkty w kolejnych spotkaniach
msc. Zespół 1. mecz 2. mecz 3. mecz 4. mecz Suma punktów Sety
1. Mostostal Kędzierzyn 2 1 2 2 7 11 : 7
2. KS Jastrzębski Węgiel 2 1 2 1 6 8 : 8
3. AZS Warszawa 1 1 2 1 5 7 : 11

Grupa IV

Termin Gospodarz - Gość Wynik Sety
01.10.2004 NKS Nysa - Skra Bełchatów 1 : 3 24:26, 20:25, 25:16, 32:34
02.10.2004 NKS Nysa - GTPS Gorzów Wlkp. 3 : 2 23:25, 25:20, 25:23, 21:25, 15:13
05.10.2004 GTPS Gorzów Wlkp. - NKS Nysa 3 : 1 25:23, 25:21, 19:25, 25:21
06.10.2004 GTPS Gorzów Wlkp. - Skra Bełchatów 0 : 3 25:17, 25:20, 25:21
09.10.2004 Skra Bełchatów - GTPS Gorzów Wlkp. 3 : 0 25:17, 25:16, 25:20
10.10.2004 Skra Bełchatów - NKS Nysa 3 : 0 25:23, 25:17, 25:18
Tabela

Punkty w kolejnych spotkaniach
msc. Zespół 1. mecz 2. mecz 3. mecz 4. mecz Suma punktów Sety
1. Skra Bełchatów 2 2 2 2 8 12 : 1
2. NKS Nysa 1 2 1 1 5 4 : 8
3. GTPS Gorzów Wiel. 1 2 1 1 5 2 : 9



Półfinał

Mostostal Azoty vs. Skra Bełchatów

(25:20, 25:18, 25:17)


Mostostal uległ w trzech setach drużynie Skry Bełchatów w półfinale Pucharu Polski. Okazało się, że rację miał prezes Pietrzyk, mówiąc dziennikarzom Gazety Wyborczej, że Mostostal nie jest przygotowany do gry o takie cele. Nasi siatkarze nie zagrali źle i godnie zaprezentowali się wśród najlepszych polskich zespołów. Jednak w decydujących momentach zabrakło trochę doświadczenia, zgrania, boiskowego cwaniactwa i chyba też odrobiny szczęścia. Dało się odczuć także kontuzje (szczególnie na libero), których efektem jest nie tylko brak nominalnego gracza, ale fakt, iż na tej pozycji występowało już czterech siatkarzy.


Pierwszą partię oba zespoły zaczęły od badania parkietu i rywala. W początkowej fazie seta utrzymywał się remis, jednak wkrótce Skra zyskała przewagę i schodziła na przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:7. Przewaga ta byłaby na pewno trochę większa, gdyby nie duża ilość błędów, jaką popełniali bełchatownianie w polu zagrywki. Od tego momentu trwała walka punkt za punkt. Tuż przed drugą przerwą techniczną nasi zawodnicy zerwali się do pościgu i nie tylko doprowadzili do remisu, ale nawet wyszli na prowadzenie 16:14. Niestety, kolejne piłki należały do podopiecznych trenera Irka Mazura, którzy odzyskali dwupunktowe prowadzenie. Następnie pięknym atakiem popisał się Michał Chadała i było już 20:17. Kolejne piłki to prezentacja możliwości Skry - świetne ataki "Benka" i Milczarka dały bełchatowianom prowadzenie 22:18, a po chwili set skończył asem Michał Chadała.

Drugi set rozpoczął się podobnie jak pierwszy walką punkt za punkt. Przy stanie 5:5 nastąpiła znakomita wymiana - oba zespoły popisały się świetnymi obronami. Ostatecznie tę akcję wygrała jednak Skra. Mostostal przegrał też kolejne dwie piłki, chyba wciąż rozpamiętując minione wydarzenia, i Skra wyszła na prowadzenie 8:5. Następnie zablokował Robert Szczerbaniuk i zrobiło się naprawdę źle - Skra zaczęła prowadzić czterema punktami. Kolejne akcje były wymianą ciosów i jednocześnie miłym dla oka widowiskiem. Obie drużyny praktycznie nie popełniały błędów, a piłki zdobywano po pięknych atakach. W następnych akcjach Bełchatów zdobywał punkty blokiem, który stanowił zaporę nie do przejścia nawet dla Marcela Gromadowskiego. Na domiar złego o dobrej zagrywce przypomniał sobie Mariusz Wlazły i było już 21:15. Wkrótce Skra skończyła ten set i wyszła na prowadzenie 2:0.

Kolejną partię Mostostal rozpoczął bardzo źle. Po atakach Wlazłego i Milczarka trener Chudik poprosił o czas, gdyż było już 3:0. Niestety, czas nie przyniósł spodziewanych efektów i po chwili wynik brzmiał 7:3. Po przerwie technicznej Mostostalowcy zerwali się do pościgu i przegrywaliśmy już tylko 8:9. Serię Mostostalu przerwał jednak Robert Milczarek, a złudzeń pozbawił nas drugi Robert - Szczerbaniuk i znów Skra odskoczyła na cztery punkty, prowadząc 12:8. Wtedy piłkarską przerzutką popisał się "Serek", co brawami nagrodzili kibice, ale korzyści punktowych nie przyniosło. Kolejne akcje to as Milczarka, punktowany atak Chadały i autowy Gromadowskiego. Puchar Polski powoli oddalał się od Kędzierzyna - było 18:10. Wtedy to do walki zerwał się Gromadowski. Nie tylko naprawił swój błąd w ataku, ale i posłał asa i przegrywaliśmy 19:13. Do tego dołożył się Tomas Kmet i przewaga "energetyków" stopniała do czterech punktów, co zmusiło ich trenera do wzięcia czasu. Naszą passę przerwał jednak Radek Wnuk. Od tego czasu utrzymywała się pięciopunktowa przewaga bełchatowian. Jeszcze dwa punkty dołożył Robert Milczarek, który był chyba najlepszym zawodnikiem Skry w tym spotkaniu. Ostatnie dwa punkty dla Skry zdobyli nasi gracze - najpierw w ataku pomylił się Gromadowski, a następnie w aut zaserwował Sramek.


Mostostal poległ, ale Olsztyn opuszcza z honorem. Tak naprawdę w tym turnieju wiele wygraliśmy. Tego doświadczenia, które zyskali nasi siatkarze, nikt nie przeceni.

Pozostaje jednak niedosyt ... Nie zostaliśmy przysłowiowym czarnym koniem tego turnieju, na co po cichu liczyliśmy, bo może za bardzo chcieliśmy sprawić niespodziankę.. Skra przeciwstawiła nam dzisiaj przede wszystkim doświadczenie swoich graczy, którzy kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i w decydujących momentach byli lepsi o te kilka punktów, ale nasz zespół z Olsztyna może wyjechać z podniesionym czołem, gdyż w meczu z liderem PLS pokazał ładną siatkówkę i zmusił przeciwnika do dużego wysiłku.