Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2020/21
Tabela 2020/21
Sezon 2019/20
Sezon 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2021
Puchar Polski 2020
Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 20/21
Liga Mistrzów 19/20
Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Liga Mistrzów 2019/2020


Liga Mistrzów podobnie jak rozgrywki ligowe w wielu krajach została zakończona bez rozstrzygniecia na etapie ćwierćfinałów play-off. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała grupę E bez straty seta i awansowala do ćwirćfinałów, gdzie trafila na mistrza Rosji Kuzbass Kemerowo. Oprócz klasy rywala przeszkodą do odniesienia zwycięstwa mogła okazać się odległość dzielącą Kędzierzyn-Koźle i Kamerovo, która wynosi blisko 5 tysięcy kilometrów. Jednak niespodziewanie to nasi siatkarze wygrali z utytułowanym rywalem 2:3 i byli bardzo blisko awansu do półfinałów. Niestety, na przeszkodzie stanął nie tylko rywal, ale też epidemia koronawirusa. Mecz, który nasi siatkarze mieli rozegrać w "Arenie Gliwice" dopingowani przez rzesze wiernych kibiców, ostatecznie rozegrali w hali "Azoty" przy pustych trybunach. Po wygranej w pierwszym secie w kolejnych trzech ulegli rywalom i odpadli z dalszych rozgrywek, które i tak na tym etapie zostały przerwane.


ZAKSA poznała rywali w LM





25.10.2019 r.w Sofii odbyło się losowanie grup Ligi Mistrzów i Ligi Mistrzyń. W tej pierwszej wystąpią w tej edycji 3 polskie zespoły: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Projekt Warszawa i Jastzrębski Węgiel. ZAKSA jako mistrzowie Polski byli rozlosowywani z pierwszego koszyka i trafili do grupy E. Do nich rozlosowano VfB Friedrichshafen, Knack Roeselare i zespół z kwalifikacji.

Po losowaniu zadowolony był Nikola Grbić, który powiedział: -Myślę, że trafiliśmy na dobrą grupę, mam na myśli nie tylko to, że w tej fazie unikniemy włoskich i rosyjskich drużyn, ale również ułatwienia w podróży. Przy tak napiętym kalendarzu nie jest to bez znaczenia, dalekie wyjazdy potrafią być naprawdę wyczerpujące. Niemniej jednak musimy być bardzo ostrożni, aby zdobyć jak najwięcej punktów i wywalczyć awans do kolejnej rundy z jak najlepszym rezultatem, mając na uwadze przyszłe losowania par ćwierćfinałowych.

Pozostałe dwa zespoły trafiły do trudniejszych grup. Projekt Warszawa wystąpi w grupie D razem z Sir Colussi Sicoma Perugia, Tours VB i zespołem z kwalifikacji. Natomiast Jastrzębski Wegiel zagra w grupie C. Tu rywalami naszego zespołu będą Zenit Kazań, Halkbank Ankara i Greenyard Maaseik.

Autor: Janusz Żuk
Źródło i cytat: zaksa.pl






FAZA GRUPOWA




ZAKSA vs. Vojvodina


Pierwsza wygrana w Lidze Mistrzów


Od pewnego zwycięstwa bez straty punktów rozpoczęli start w Lidze Mistrzów siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy w pierwszym meczu rozgrywanym w hali "Azoty" 3:0 (25:20, 25:21, 25:21) pokonali mistrza Serbii Vojvodinę Nowy Sad.

Pierwsze większe prowadzenie siatkarze mistrza Polski uzyskali po punktowej zagrywce Simone Parodiego oraz bloku Kamila Semeniuka (10:7). Przez jakiś czas utrzymywała się niewielka przewaga gospodarzy, którzy powiększyli ją po kontrataku Davida Smitha i bloku rozgrywającego ZAKSY (17:12). W tym momencie Serbowie odrobili część strat po ataku Milosa Nikica, ale w kolejnych akcjach celnie punktował Arpad Baroti i ZAKSA miała sześć punktów przewagi, którą wykorzystała, gdy piłkę setową skończył David Smith.

Drugiego seta lepiej rozpoczęli jednak Serbowie, którzy po kontrataku Blagojevicia prowadzili 2:6. ZAKSA jednak szybko odrobiła straty i po bloku oraz atakach Barótiego wyszła na pierwsze w tym meczu prowadzenie (12:10). Mistrzowie Serbii zdołali jednak wyrównać po ataku Blagojevicia (21:21) i zanosiło się na nerwową końcówkę Na szczęście w kolejnej akcji kontrę skończył Kamil Semeniuk, David Smith zablokował atakującego Serbii, a seta zakończył zagrywką Krzysztof Rejno i ZAKSA wygrywała 2:0.

Trzeci set do stanu 6:6 toczył się punkt za punkt. ZAKSA odskoczyła na dwa punkty przy zagrywce Simone Parodiego (8:6), ale po chwili na tablicy pojawił się remis, gdy Arpad Baroti pomylił się w ataku, Przy zagrywkach Davida Smitha Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zbudowała przewagę i po ataku Krzysztofa Rejno prowadziła wysoko 21:14. Mistrzowie Serbii zdobyli dwa punkty po zagrywkach Blagojevicia, ale na więcej gości nie było stać. ZAKSA wygrała seta 25:21 i mecz 3:0.

Autor: Janusz Żuk


Składy:

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn: Baróti, Toniutti, Smith, Rejno, Parodi, Semeniuk, Zatorski (L) oraz: Stępień, Grygiel
Vojvodina Nowy Sad: Blagojewić, Todorović, Masulović, Simić, Nikić, Perić, Lakcević (L) oraz: Kovacević, Busa, Radović



Zobacz fotoreportaż z tego spotkania




Knack Roeselare vs. ZAKSA Kędzierzyn


ZAKSA niepokonana


Z pewnym zwycięstwem bez straty seta wrócą z Belgii siatkarze mistrza Polski, którzy po tym meczu pozostaną jedynym niepokonanym zespołem w grupie E Ligi Mistrzów. Kędzierzynianie tym samym z nawiązką odpłacili się wicemistrzom Belgii za dwie porażki z sezonu 2013/2014 LM.

Pierwsze dwupunktowe prowadzenie Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle uzyskała, stawiając szczelny blok i chociaż Belgowie szybko odrobili jeden punkt po ataku Pietera Coolmana, ZAKSA powróciła do dwóch punktów prowadzenia po zagrywce Simone Parodiego (3:6). Od stanu 5:7 ZAKSA zaczęła budować przewagę, znakomicie grając blokiem (6:12) Przy takim wyniku nasi siatkarze grali spokojnie, powiększając prowadzenie do ośmiu "oczek" po dwóch atakach Łukasza Wiśniewskiego. Kiedy Simone Parodi popisał się blokiem, ZAKSA miała piłkę setową, którą wykorzystał Arpad Baróti.

W drugim secie pierwszą dwupunktową przewagę zdobyła ZAKSA po zagrywce Węgra, ale rywale szybko wyrównali (5:5). Kiedy jednak Jansen Vandoorn nie zmieścił się w polu gry, nasi siatkarze wyszli na trzypunktowe prowadzenie, które do czterech punktów powiększył Olek Śliwka, kończąc piłkę przechodzącą (6:9). Po kolejnej serii ZAKSY na tablicy widniał wynik 11:17, ale w tym momencie gospodarze wzmocnili zagrywkę i zaczęli odrabiać straty (16:19). Mistrzowie Polski nie pozwolili jednak na więcej, a seta zakończył asem Olek Śliwka.

Trzeci set przez długi czas toczył się na styku. Najpierw prowadzenie wypracowali nasi siatkarze, ale po zerwanym ataku Olka Śliwki, to Belgowie wyszli na jednopunktowe prowadzenie (6:5). ZAKSA odpowiedziala atakiem Simonde Parodiego z drugiej linii (7:7), ale rywale odskoczyli po ataku Pieter Coolmana z kontry (11:9). Nasi odrobili straty i wyszli na jednopunktowe prowadzenie po zagrywce Łukasza Wiśniewskiego (11:12) i powiększyli je do dwóch punktów, gdy Verhanneman posłał piłke w antenkę (11:13). Dwie akcje blokiem ZAKSY pozwoliły na powiększenie przewagi do czterech punktów (14:18) i taki dystans utrzymal się do końca, a seta zakończył Joseph Norman, psując zagrywkę.

Autor: Janusz Żuk


Składy:

Knack Roeselare:Tuerlincx, Walsh, Vandoorn, Coolman, Fragjos, Verhanneman, Deroey (L)orazL Norman, Fasteland
ZAKSA Kędzierzyn:Baróti, Toniutti, Wiśniewski, Smith, Śliwka, Parodi, Zatorski(L) oraz: Grygiel




Friedrichshafen vs. ZAKSA

(23:25, 22:25, 20:25)


Trzecia wygrana bez starty seta


To był trzeci mecz mistrzów Polski w fazie grupowej Ligi Mistrzów i trzeci wygrany bez starty seta. Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle od samego początku kontrolowali wynik, nie pozostawiając wątpliwości, że zwycięzca dziś może być tylko jeden.

W pierwszym secie siatkarze mistrza Polski szybko wyszli na prowadzenie i po punktowej zagrywce Olka Śliwki (1:5) trener gospodarzy poprosił o czas. Jeszcze przez jakiś czas prowadziła ZAKSA, ale skuteczna gra blokiem zawodników VfB Friedrichshafen doprowadziła do remisu (10:10). ZAKSA szybko odskoczyła na dwa punkty, ale blok na Barotim i autowy atak Olka Śliwki dały dwupunktowe prowadzenie gospodarzom (14:12). W kolejnych akcjach ZAKSA odzyskała przewagę po kontrataku Arpada Barotiego (18:20), ale i tym razem gospodarze doszli mistrzów Polski, a po punktowej zagrywce Marttiego Juhkamiego wyszli nawet na prowadzenie (23:22). Do remisu doprowadził Węgier (23:23), a po autowym uderzeniu wicemistrzów Niemiec ZAKSA miała piłkę setową, którą wykorzystał Łukasz Wiśniewski, posyłając asa.

Drugiego seta wicemistrzowie Niemiec rozpoczęli od prowadzenia 2:0, ale po ataku Arpada Barotiego Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zmniejszyła przewagę gospodarzy i doprowadziła do remisu po bloku tego samego zawodnika (6:6). As Węgra dał prowadzenie mistrzom Polski (6:7), które ZAKSA powiększyła do dwóch "oczek" po zagrywce, tym razem Davida Smitha. Gospodarze wyrównali, blokując Arpada Barotiego, a po chwili wyszli na prowadzenie po ataku Baleana, ale ZAKSA natychmiast odpowiedziała tym samym i na tablicy wyników pojawił się remis (12:12). Gospodarze jednak nie dawali za wygraną i wyszkli na prowadzenie po ataku Martti Juhkamiego. Nie trzeba było jednak długo czekać na wyrównanie ZAKSY, która zdobyła 16 punkt po ataku Barotiego (16:16) i po błędzie rywali wyszła na prowadzenie (16:18). Przy stanie 18:19 dwukrotnie zapunktował Olek Śliwka (18:21) i trener gospodarzy poprosił o drugi czas. Nie przerwało to jednak skuteczności naszego zespołu, który zapunktował z środka (18:22), a kiedy Nikola Gjorgiew posłał piłkę poza boisko, ZAKSA wygrywała (19:23). Gospodarze nie złożyli jednak broni i po autowym ataku Olka Śliwki Nikola Grbić poprosił o czas (21:23). Po nim atak po bloku skończył Arpad Baroti i ZAKSA miała piłkę setową, którego skończył ten sam zawodnik.

W trzecim secie nadal skuteczny był Arpad Baroti, po atakach którego mistrzowie Polski prowadzili 0:1 i 2:4. Rywale zbliżyli się na jeden punkt (3:4), ale wtedy ZAKSA odpowiedziała skuteczną grą i po punkcie zdobytym przez Simone Parodiego wygrywała trzema punktami (4:7). Dwa punkty Tomasa Krisko zbliżyły VfB Friedrichshafen na jedno "oczko", ale ZAKSA pograła środkiem z Łukaszem Wiśniewskim i powróciła do trzech punktów prowadzenia (8:11), a skuteczny trójblok powiększył prowadzenie naszego zespołu do pięciu punktów (10:15). Osiemnasty punkt ZAKSA zdobyła, stawiając kolejny blok i wszystko wskazywało, że mecz zmierza do zakończenia. W końcówce kilkoma atakami popisał się jeszcze Filip Grygiel, który zmienił Arpada Barotiego i ZAKSA utrzymywała pięć punktów przewagi (18:23). Piłkę meczową wywalczył atakiem David Smith (19:24), a mecz zakończył Tomas Krisko, psując zagrywkę.

Autor: Janusz Żuk


Składy:

VfB Friedrichshafen: Gorgiew, Worsley, Schmidt, Mote, Juhkami, Balean, Steuerwald (L)oraz: Krisko, Fasteland
ZAKSA Kędzierzyn: Baróti, Toniutti, Wiśniewski, Smith, Śliwka, Parodi, Zatorski(L) oraz: Grygiel, Stępień, Semeniuk




ZAKSA vs. Knack Roeselare

(25:19, 25:18, 25:20)


ZAKSA nie zwalnia tempa w LM


Czwarty mecz i czwarte zwycięstwo 3:0. Taki jest bilans mistrzów Polski w rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów, w których tym razem podejmowali wicemistrza Belgii Knack Roeselare i odprawili go, pozwalając tylko raz na zdobycie 20 punktów w trzecim secie, a najwięcej punktów dla nas zdobyli Arpad Baroti i Smone Parodi.

Pierwszy set zaczął się od niewielkiego prowadzenia mistrzów Belgii, którzy wyszli na prowadzenie po wygraniu kontry, ale Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle szybko wyrównała i wyszła na prowadzenie po zagrywce Simone Parodiego, powiększając prowadzenie do stanu 9:6, kiedy Kamil Semeniuk zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, a piłkę skończył Simone Parodi. Kolejna punktowa zagrywka, tym razem w wykonaniu Davida Smitha, spowodowała, że zrobiło się 14:10, a po przestrzelonym uderzeniu Fragkosa nawet 15:10. W kolejnych akcjach również ton nadawali gospodarze, którzy wygrywali już 18:13, gdy Simone Parodi skończył kontratak. Ponieważ mistrzowie Belgii nie potrafili zmusić do kapitulacji naszego zespołu, ZAKSA wygrała 25:19 po pomyłce w zagrywce Bretta Walsha.

Drugi set rozpoczął się od pomyłki w ataku Arpada Barótiego i Simone Parodiego, a kiedy asem popisał się Hendrik Tuerlinckx rywale wygrywali 2:5. Po kolejnej serii w wykonany mistrzów Belgii, w której dwa punkty zdobył Rune Fasteland, a Fragkos posłał asa, Knack Roeselare wygrywał 4:8. ZAKSA szybko odrobiła straty, gdy David Smith posłał asa, swoje akcje skończyli Kamil Semeniuk i Arpad Baróti, a Tuerlinckx pomylił się w ataku (11:10). Prze jakiś czas oba zespoły grały równo, ale przy stanie 13:13 nasz zespół zdobył siedem punktów pod rząd i zbudował wysoką przewagę (21:14). Pojedyńcze zrywy Belgów na niewiele już się zdały, więc seta wygrała Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 25:18.

W trzecim ostatnim secie do stanu 5:5 trwała wyrównana walka, ale po kilku akcjach Krzysztofa Rejno na prowadzenie wyszli mistrzowie Polski (8:6), którzy powiększyli prowadzenie do czterech punktów (13:9), gdy asem popisał się Piotr Łukasik, który zmienił Kamila Semniuka. W kolejnych akcjach punkty zdobywali na przemian Arpad Baróti i Piotr Łukasik, utrzymując wysokie prowadzenie ZAKSY (19:14)., które w pewnym momencie urosło do sześciu "oczek" (24:18). Rywale odrobili jeszcze część strat, ale grająca konsekwentnie ZAKSA na więcej nie pozwoliła, wygrywając 25:20 po zepsutej zagrywce Rune Fastelanda.

Autor: Janusz Żuk


Składy:

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn: Baróti, Toniutti, Smith, Rejno, Parodi, Semeniuk, Zatorski (L) oraz: Stępień, Grygiel, Łukasik, Warda
Knack Roeselare: Tuerlinckx, Walsh, Fasteland, Jansen Van Doorn, Verhanneman, Fragkos, Deroey(L) oraz: Desmet, Norman, Depovere



Zobacz fotoreportaż z tego spotkania



Vojvodina vs. ZAKSA

(11:25, 22:25, 18:25)


Kolejny raz 3:0


Po raz piąty bez straty seta skończyli mecz w Lidze Mistrzów siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy tym razem udali się do Nowego Sadu na pojedynek z Vojvodiną Nowy Sad i podtrzymali tradycję wygranych 3:0, co na kolejkę przed końcem rozgrywek grupowych daje naszym siatkarzom pewne pierwsze miejsce w grupie E.

Dwa pierwsze punkty zdobył w tym pojedynku Piotr Łukasik. Dodatkowo dobre ataki dołożył Árpád Baróti i szybko zawodnicy Grupy Azoty Zaksa odskoczyli na trzy ,,oczka”. Gospodarze nie potrafili skończyć swoich akcji, dzięki czemu zrobiło się 2:9. Po stronie przyjezdnych szalał Łukasik, który punktował już w każdym elemencie. Sinisa Gavrancić miał duży problem, gdyż każdy z jego podopiecznych pomylił się już co najmniej raz oddając tym samym punkty za darmo. Jego vis a vis – wręcz przeciwnie, gdyż mistrzowie Polski robili co chcieli na boisku, a po trafieniu Krzysztofa Rejno na tablicy wyników było 5:16. Przy takim naporze gości siatkarze Vojvodiny mogli obawiać się, że nie wyjdą z ,,dychy”, gdyż po asie serwisowym Rejny było 6:19. W końcówce seta Serbowie w końcu zaczęli kończyć swoje akcje i przez moment gra toczyła się punkt za punkt. Spowodowało to, że po zepsutym serwisie Davida Smitha uzyskali 10 ,,oczko”, ale ich przeciwnicy mieli ich aż dwanaście więcej. Ostatecznie licznik zatrzymał się na 11, a ich wszystkie mankamenty zostały skutecznie obnażone w tej partii przez kędzierzynian.

Widząc taki obrót sprawy Nikola Grbić od początku drugiego seta dał odpocząć Benjaminowi Toniuttiemu i w pierwszej szóstce pojawił się Przemysław Stępień. Obraz gry na początku się nie zmienił, a przewagę uzyskali siatkarze z opolszczyzny, dzięki dobrym serwisom najpierw Krzysztofa Rejny, a następnie Árpáda Barótiego (2:6). Przyjezdnym przytrafił się jednak krótki przestój, kiedy w jednym ustawieniu przegrali trzy akcje i po bloku Andreja Rudicia gospodarze doprowadzili do remisu. Od tego momentu gra się wyrównała i żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie choćby dwupunktowego prowadzenia. Wprawdzie prowadzący zmieniał się kilkukrotnie, ale wszystko miało rozstrzygnąć się dopiero w samej końcówce. Kiedy Filip Kovačević zapunktował w polu serwisowym było 22:21, ale chwilę później kontrę wykorzystał Baróti i ,,oczko” więcej mieli goście. Zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla okazali się być bardziej doświadczonymi w rozgrywaniu setów, gdzie gra jest wyrównana. Po stronie Serbów bowiem siatki dotknął David Mehić, a z piłką setową nie miał problemów Piotr Łukasik, co spowodowało, że było już 0:2.

Z Filipem Grygielem oraz Sebastianem Wardą rozpoczęli kędzierzynianie trzecią partię. Sytuacja z początku seta wyglądała identycznie, jak w pierwszej części meczu, gdyż po ustawieniu podwójnego bloku goście prowadzili 7:1. Gospodarze próbowali odrobić straty i nawet częściowo im się to udało, kiedy Simone Parodi nie trafił w pomarańczowe, a Aleksandar Blagojević ustawił szczelny blok (9:11). Wydawało się jednak, że Polacy kontrolują przebieg tej partii i do sytuacji z poprzedniej już nie dopuszczą. W decydującym momencie wyraźnie przyspieszyli i po ,,czapie” w wykonaniu Krzysztofa Rejno było 10:15. Różnica ta utrzymywała się przez dłuższy okres i dopiero w samej końcówce seta nastąpiło jej zwiększenie. Stało się to po tym jak blok-aut zagrał Piotr Łukasik, a Rejno wykorzystał przechodzącą piłkę. W rezultacie podopieczni Grbicia mieli aż sześć piłek meczowych. Wykorzystali już pierwszą, a w zasadzie punkt ten został im oddany za darmo, gdyż Nemanja Masulović nie trafił w boisko (18:25). Ekipa Grupy Azoty Zaksa odniosła piąte zwycięstwo w tej edycji Ligi Mistrzów nie tracąc do tej pory nie tylko punktu, ale i seta i ze spokojem może oczekiwać na swojego przeciwnika w kolejnej rundzie.

Autor: Izabela Dadak/Janusz Żuk


Składy:

Vojvodina Seme Novy Sad: Blagojewić, Todorović, Masulović, Simić, Juhkami, Balean, Steuerwald (L)oraz: Krisko, Fasteland
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn: Baróti, Toniutti, Wiśniewski, Smith, Śliwka, Parodi, Zatorski(L) oraz: Grygiel, Stępień, Semeniuk



ZAKSA Kędzierzyn vs. Friedrichshafen

(25:21, 25:21, 25:22)


Piękna seria ZAKSY


Wygrywając 3:0 z VfB Friedrichshafen siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle podtrzymali serię wygranych bez straty seta w fazie grupowej Ligi Mistrzów, zdobywając 18 punktów i zajmując pierwsze miejsce w grupie E. W ostatnim meczu Nikola Grbić dał pograć również zmiennikom, a w każdym z trzech setów na zmianę wchodził Łukasz Kaczmarek.

W ostatnim meczu reżyserem gry był Przemek Stępień, który zastąpił Bena Toniuttiego, i znakomicie wywiązał się z tego zadania, prowadząc zespół do zwycięstwa, i zostając wybranym MVP tego meczu, W wyjściowej szóstce zobaczyliśmy jeszcze Piotra Łukasika i Krzysztofa Rejnę.

Do stanu 5:5 oba zespoły grały punkt za punkt, ale kiedy Brendan Schmidt nie trafił najpierw w pole gry, a po chwili dotknął siatki, ZAKSA zbudowała pierwszą większą przewagę (9:5). Rywale zdołali odrobić dwa "oczka", ale nasz zespół nadal kontrolował wynik. Jednak przy stanie 15:12 Tomas Krisko zdobył punkt z zagrywki, a po chwili tego samego dokonał Brendon Schmidt i na tablicy pojawił się remis. (16:16). Nikola Grbić szybko zareagował na taki wynik, biorąc przerwę, co zaowocowało odrobieniem dwóch punktów przez ZAKSĘ po ataku Krzysztofa Rejny (20:18). W końcówce do gry włączyli się Simone Parodi oraz Arpad Baroti i ZAKSA szybko odskoczyła na bezpieczną odległość, aby wygrać seta po ataku Węgra na kontrze.

W drugim secie przez pewien czas o jeden punkt lepsi byli goście, którzy powiększyli prowadzenie do dwóch "oczek" po zagrywce Tomasa Kriski (5:7). ZAKSA szybko wyrównała i wyszła na prowadzenie, kiedy Kamil Semeniuk zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (8:7) i przez jakiś czas nasz zespół prowadził jednym punktem. Po ataku z wykorzystaniem bloku przez Kamila Semeniuka prowadzenie ZAKSY wzrosło do dwóch punktów, aby znowu powiększyć się do czterech po błędzie dotknięcia siatki w ekipie gości (19:15).Co prawda Nikola Gjorgiev asem zmniejszył przewagę ZAKSY (19:17), ale na więcej gospodarze nie pozwolili i spokojnie wygrali seta, stawiając szczelny blok.

W ostatnim, jak się okazało, secie trenerzy obu zespołów dokonali kolejnych zmian. W zespole mistrza Polski zobaczyliśmy na ataku Filipa Grygiela, a na środku siatki Sebastiana Wardę. Pierwszą dwupunktową przewagę wywalczyli goście po ataku Brendana Schmidta, ale po chwili punkt zdobył Filip Grygiel, a Piotr Łukasik skończył kontratak i na tablicy pojawił się remis (4:4). Udany blok Przemysława Stępnia wyprowadził nasz zespół na jednopunktowe prowadznie, po czym goście wyrównali po atakach Nikoli Gjorgieva (8:8). Tylko przez chwilę oba zespoły grały punkt za punkt. ZAKSA odskoczyła (12:10) po wygranej kontrze z piłki przechodzącej i powiększyła przewagę do czterech punktów, gdy Krzysztof Rejno zdobył punkt zagrywki (17:13). Na nic zdał się czas wzięty przez szkoleniowca gości, bo Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nadal kontrolowała wynik i chociaż Niemcy zbliżyli się na dwa punkty (21:19), bardziej nie potrafili zagrozić mistrzom Polski, którzy wygrali ten set 25:22.

Autor: Janusz Żuk


Składy:

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn: Baróti, Stępień, Smith, Rejno, Parodi, Łukasik, Zatorski (L) oraz: Kaczmarek, Semeniuk, Warda, Grygiel
VfB Friedrichshafen: Gjorgiew, Janouch, Mote, Schmidt, Menner, Krisko, Spaeth(L) oraz: Worsley, Juhkami, Malescha



Zobacz fotoreportaż z tego spotkania




TABELA GRUPY E



Msc. Nazwa drużyny Liczba meczów Liczba punktów Sety wygrane Sety przegrane
1. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 6 18 18 0
2. Knack Roeselare 6 11 12 9
3. VfB Friedrichshafen 6 5 7 14
4. Vojvodina Nowy Sad 6 2 4 18



ZAKSA poznała rywala





Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy wczoraj rozegrali ostatni mecz grupowy w Lidze Mistrzów, dzisiaj poznali swojego ćwierćfinałowego rywala. Został nim aktualny mistrz Rosji Kuzbass Kemerowo, który do drugiej rundy awansował z drugiego miejsca w grupie B. Mistrz Rosji mierzył się m.in. z Fakiełem Nowy Urengoj , Ach Volley Ljubljana i Berlin Recycling Volleys. Przepustkę do tej fazy Rosjanom zagwarantowały cztery zwycięstwa w fazie grupowej i 12 zgromadzonych punktów.

Jako zwycięzca grupy E ZAKSA Kędzierzyn-Koźle była rozstawiona w losowaniu, ten sam przywilej miał drugi polski zespół - Jastrzębski Węgiel, obrońca trofeum - Cucine Lube Civitanova oraz Sir Sicoma Monini Perugia.

Szkoleniowiec ZAKSY komentując losowanie ocenił, że czeka nas na pewno duże wyzwanie, bo przeciwnik należy do europejskiej elity. - Nie mogliśmy trafić na Roeselare, ponieważ awansowaliśmy z tej samej grupy. Mogliśmy wylosować Trento lub któryś z rosyjskich zespołów: Novy Urengoj lub Kamerovo [...] Na pewno będzie różnica w porównaniu z rywalami, z którymi dotychczas się mierzyliśmy. Oczywiście przed nami ciężkie starcie, uważam, że musimy walczyć o jak najlepszy rezultat już w pierwszym spotkaniu wyjazdowym.


A oto pary ćwierćfinałowe:

Knack Roeselare BEL - Cucine Lube Civitanova ITA
Trentino Itas ITA - Jastrzębski Węgiel POL
Fakieł Nowyj Urengoj RUS - Sir Safety Perugia ITA
Kuzbass Kemerowo RUS - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle POL


Autor:Janusz Żuk
Cytaty: zaksa.pl






ĆWIERĆFINAŁY




Kuzbass Kemerowo vs. ZAKSA Kędzierzyn

(25:22, 24:26, 25:17, 26:28, 14:16)


Mistrz Rosji pokonany u siebie


Nie na wycieczkę pojechali siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle ponad pięć tysięcy kilometrów do mistrza Rosji, lecz aby do sześciu wygranych w fazie grupowej Ligi Mistrzów dołożyć siódmą, i ta sztuka im się udała. Po rozegraniu pięciu setów asem w wykonaniu Kamila Semeniuka Mistrz Polski zakończył tie-breaka i pokonał mistrza Rosji.

Mecz lepiej rozpoczął zespół z Kemerowa, który po swoich dobrych atakach wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (2:0). Jego przewaga uległa jeszcze zwiększeniu, gdy kędzierzynianie zaczęli popełniać błędy własne. W dalszej części tego seta mylił się także Aleksander Śliwka, posyłając piłkę w siatkę, przez co strata ZAKSY wynosiła już aż siedem oczek (5:12). Kędzierzynianie starali się odrobić straty, ale w połowie tej partii swoją zagrywką sprawił im problemy Igor Kobzar (15:9), przez co polscy siatkarze coraz bardziej oddalali się od zwycięstwa. Rosjanie nie okazali się jednak nieomylni, dzięki czemu zawodnicy ZAKSY mogli się do nich nieznacznie zbliżyć (18:21). Było już mimo wszystko za późno na odmianę losów tej partii i to Kuzbass Kemerowo mógł się cieszyć ze zwycięstwa w pierwszej odsłonie tego meczu (25:22).

Drugiego seta świetnie rozpoczął Kamil Semeniuk, jednak błędy jego kolegów z zespołu nie pozwoliły kędzierzynianom na utrzymanie prowadzenia. Nie unikali błędów także Rosjanie, co spowodowało wyrównanie wyniku oraz podniesienie emocji w tej partii. Z czasem drużyna z Kemerowa przekroczyła także w ataku linię trzeciego metra i to ZAKSA okazała się wówczas o jedno oczko lepsza (10:9). W połowie seta w aut atakował także Dmytro Paszyckij. ZAKSA odpowiedziała jednak tym samym i wynik ponownie wskazał na remis (15:15). W końcówce to mimo wszystko drużyna z Kędzierzyna-Koźla była bliżej wygranej, gdy jej przewaga zaczęła wynosić jakże cenne w decydującej fazie seta dwa punkty (20:18). Wzbudziło to wolę walki w ekipie z Rosji, która swoimi skutecznymi atakami zdołała zniwelować dystans dzielący obydwa zespoły. Po nieudanym ataku Śliwki to natomiast Rosjanie zaczęli być jeden punkcik bliżej wygranej (21:20). Ostatecznie o zwycięstwie rozstrzygnęła dopiero gra na przewagi, którą szczęśliwie dla siebie zakończyli polscy siatkarze (26:24).

Trzecią partię świetnie otworzyli gospodarze, wychodząc od razu na czteropunktowe prowadzenie (4:0). Kędzierzynianie rzucili się zatem do odrabiania strat, co udowodnił m.in. Łukasz Wiśniewski zapisując na swoim koncie asa serwisowego. Po chwili tym samym odpowiedział jednak Igor Kobzar i to drużyna z Kemerowa miała już wysoką przewagę nad swoimi rywalami (7:3). Nie unikał za to błędów technicznych Wiktor Poletajew, przez co strata ZAKSY uległa zmniejszeniu do zaledwie dwóch punktów (7:9). Poletajew szybko jednak się zrehabilitował i za pomocą asa serwisowego umocnił Kuzbass Kemerowo na prowadzeniu. Od tego momentu rozpoczęła się już pełna dominacja gospodarzy, przez co w połowie seta mieli oni już aż o siedem punktów więcej od ZAKSY (14:7). Gra polskiego zespołu poprawiła się dopiero, gdy na boisku zamiast Semeniuka pojawił się Simone Parodi. Udało się wtedy zniwelować dystans między drużynami do zaledwie trzech punktów (15:18). Rosjanie zdołali jednak szybko i skutecznie zatrzymać dobrą serię Polaków i po asie serwisowym Poletajewa mogli się cieszyć z kolejnej wygranej w tym meczu (25:17).

Czwartego seta obydwie drużyny rozpoczęły od błędów. Po chwili to jednak Aleksander Śliwka postraszył przeciwników swoją zagrywką, przez co ZAKSA zaczęła mieć o jeden punkt więcej od przeciwników. Z czasem skuteczne akcje powiększyły przewagę kędzierzynian o jeszcze jedno oczko (10:8) i to polska drużyna była tym razem w nieco lepszej sytuacji. Udane ataki po stronie Rosjan spowodowały jednak wyrównanie wyniku i ponownie podniosły poziom emocji w tym secie (14:14). Asa serwisowego dopisał do swojego konta także Michaił Szczerbakow, dzięki czemu Kuzbass Kemerowo zaczęło być o jedno oczko lepsze. Od tego momentu rozpoczęła się zacięta walka punkt za punkt, którą przełamały dopiero ataki Arpada Barotiego i Łukasza Wiśniewskiego, dające ZAKSIE w decydującym momencie niezwykle cenne dwa punkty więcej od przeciwników z Kemerowa (24:22). Piłki setowej nie obronił jednak Śliwka, przez co kolejny raz musiała decydować gra na przewagi, którą rozstrzygnęła na swoją korzyść ekipa z Kędzierzyna-Koźla (28:26).

Tie-break rozpoczął się od błędów po stronie Kuzbasssu Kemerowo (0:2). Zaraz potem asem serwisowym popisał się Baroti i to ZAKSA miała już o trzy punkty więcej od przeciwników. Kolejną punktową zagrywkę dołożył także Semeniuk, co stawiało kędzierzynian w bardzo dogodnej sytuacji przy zmianie stron (8:2). Polskim siatkarzom zdarzały się jednak błędy, które zmniejszyły ich przewagę do czterech oczek. Pod koniec Rosjanie zbliżyli się jeszcze do swoich rywali na zaledwie dwa punkty (10:12), a następnie doprowadzili do trzeciej już w tym meczu gry na przewagi. Ostatecznie to jednak ZAKSA Kędzierzyn-Koźle mogła cieszyć się z wygranej po punktowej zagrywce Kamila Semeniuka (16:14), co znacznie zbliżyło polską drużynę do półfinału Ligi Mistrzów.

Autor: Zuzanna Wrońska/Janusz Żuk
Źródło:siatka.org


Składy:

Kuzbass Kamerovo: Poletajew, Kobzar, Paszycki, Szczerbakow, Siwożelez, Karpuchow, Kerminen(L)oraz: Gliwienko, Pakszin
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn: Baróti, Toniutti, Wiśniewski, Smith, Śliwka, Semeniuk, Zatorski(L) oraz: Łukasik, Grygiel, Parodi, Stępień


ZAKSA Kędzierzyn vs. Kuzbass Kemerowo

(25:21, 23:25, 18:25, 20:25)


Kuzbass odrobił straty


Nie udał się rewanżowy mecz siatkarzom Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przeciwko mistrzom Rosji. Tylko w pierwszym secie kędzierzynianie zagrali tak jak w Kamerowie. W pozostałych trzech setach przewagę uzyskał Kuzbass, w szeregach którego znakomite zawody rozgrywał Viktor Poletajew.



W pierwszym secie do stanu 9:9 oba zespoły szły równo, ale kiedy punkt zdobył Kamil Semeniuk, a Wiktor Poletajew nie trafił w pole gry, ZAKSA miała dwa "oczka" przewagi (11:9), którą jednak szybko straciła. Po punktowej zagrywce Siwożeleza na jednopunktowe prowadzenie wyszli goście, a po chwili powiększyli je do dwóch "oczek", stawiając szczelny blok (11:13). ZAKSA wyrównała po kontrataku Davida Smitha oraz punktowej zagrywce Arpada Barotiego (15:15) i wyszła na czteropunktowe prowadzenie po kapitalnych zagrywkach Kamila Semeniuka (20:16). Takiej przewagi mistrzowie Polski nie wypuścili już z rąk, wygrywając inauguracyjną partię 25:21 po ataku Davida Smitha.

Drugi set podobnie jak pierwszy rozpoczął się od gry punkt za punkt, z tym że raz goście mieli jedno "oczko" więcej (4:5), a raz gospodarze (7:6). Większą przewagę mistrzowie Rosji wypracowali po autowym ataku Olka Śliwki i zagrywce Siwożeleza (8:11). Kiedy David Smith popełnił błąd dotknięcia siatki, goście wygrywali 10:14 i Nikola Grbić poprosił o przerwę. Przez jakiś czas Kuzbass utrzymywał przewagę, ale autowe ataki Siwożeleza, blok Arpada Barótiego i kontratak Olka Śliwki dały prowadzenie ZAKSIE (19:18). Niestety, dwa kontrataki Poletajewa i blok Karpuchowa przywróciły poprzedni stan (19:22) i mimo tego, że po punktowej zagrywce Łukasza Wiśniewskiego ZAKSA zbliżyła się na jeden punkt (22:23), w secie drugim tryumfowali goście.



Mimo przegranej w końcówce trzeciego seta Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle się nie poddawała. W początkowej fazie gra znowu toczyła się na styku (8:8). Goście "odjechali" na 8:12, wygrywając kontrataki kończone przez Karpuchowa i Poletajewa, a ich przewaga wzrosła jeszcze po błędach Smitha i Barótiego (9:15). Takiej przewagi mistrzowie Polski nie potrafili już odrobić, mimo zmian dokonanych przez Nikolę Grbicia, więc przegrali tego seta 20:15.



Początek czwartego seta przyniósł nadzieję na wyrównanie, bowiem o mały punkt cały czas lepsi byli mistrzowie Polski. (4:3; 6:5), a kiedy Arpad Baróti skończył kontratak, nasza przewaga jeszcze wzrosła (8:6). Niestety, trzy punkty Karpuchowa na kontrze dały gościom punkt przewagi (8:9) i znowu zaczęła się gra punkt za punkt (12:12). 13 punkt dla Kuzbassu zdobył Dmytro Paszycki, Łukasz Wiśniewski pomylił się w ataku i na dwupunktowe prowadzenie wyszli goście (12:14), a szkoleniowiec mistrzów Polski poprosił o czas. Niestety, w kolejnych akcjach zameldowali się Paszycki i Poletajew, Ben Toniutti popełnił bład podwójnego odbicia i Kuzbass Kamerowo miał cztery punkty przewagi (14:18). Przez długi czas gra toczyła się punkt za punkt, więc sytuacja kędzierzynian cały czas się pogarszała. Gdy z trudnej piłki efektowny atak wykonał Siwożelez (24:19) stało się jasne, że to zawodnicy Kuzbassu awansują do półfinału. Ich zwycięstwo przypieczętował atakiem Dmytro Paszycki (25:20).

Autor: Janusz Żuk
Zdjęcia: zaksa.pl/ZAKSATV


Składy:

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn: Baróti, Toniutti, Smith, Wiśniewski, Śliwka, Semeniuk, Zatorski (L) oraz: Parodi, Stępień, Łukasik, Grygiel
Kuzbass Kamerowo: Poletajew, Kobzar, Karpuchow,Paszycki, Siwożelez, Szczerbakow, Kerminen (L) oraz: Pakszin