Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2019/20
Tabela 2019/20
Sezon 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2020
Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 19/20
Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Sezon 2019/2020

IV kolejka PlusLigi

ZAKSA Kędzierzyn vs. Aluron Zawiercie

(23:25, 25:22, 27:25, 25:23)


Znakomita zmiana Semeniuka


Dzisiejsze spotkanie siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle rozpoczęli bez Łukasza Kaczmarka, którego zastąpił Arpad Baroti i debiut w pełnym wymiarze może zaliczyć do udanych, ale zmiennikiem, który odegrał znaczącą rolę w przebiegu tego spotkania, jest bez wątpienia Kamil Semeniuk, który szczególnie w trzeciej partii swoimi zagrywkami pozwolił ZAKSIE powrócić do gry.

Spotkanie dobrych znajomych lepiej rozpoczęli goście, którzy po ataku Ferreiry prowadzili 2:0, a po zablokowaniu Simone Parodiego 1:3. Kiedy Włoch drugi raz nie przebił się przez szczelny blok rywali, prowadzenie gości wzrosło do trzech punktów (3:6) i taka przewaga utrzymała się przez dłuższy czas. Kolejne nieskończone ataku mistrzów Polski zwiększyły prowadzenie Aluronu do czterech "oczek" i Nikola Grbić poprosił o czas, po którym dokonał dwóch zmian: za Krzysztofa Rejnę wszedł David Smith, a za Simone Parodiego - Kamil Semeniuk. ZAKSA jednak nadal grała punkt za punkt, więc przewaga zawiercian nie malała, a nawet wzrosła do pięciu punktów po kontrataku Walińskiego po nieskończonym ataku Węgra. Jednak nie był jeszcze koniec meczu. Od stanu 18:22 Grupa Azoty ZAKSA zaczęła odrabiać straty i po ataku Barotiego przegrywała już tylko jednym punktem (23:24). Niestety, kolejny punkt zdobyli goście i to oni byli w lepszej sytuacji przed kolejnymi setami.

Drugi set tylko do stanu 5:5 toczył się równo. Przy zagrywce Kamila Semeniuka goście seryjnie zaczęli popełniać błędy, a po asie przyjmującego ZAKSY nasz zespół prowadził 9:5, a po chwili 11:7. Przewaga naszych siatkarzy wzrosła po punktowej zagrywce Barotiego, której nie przyjął Marcin Waliński (15:10) i utrzymała się do stanu 21:15. Po czasie dla trenera gości Zawiercie zaczęło odrabiać straty przy zagrywce Mateusza Malinowskiego, kiedy to przewaga Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle spadła do dwóch punktów (21:19. Na szczęście wtedy Malinowski wreszcie pomylił się w zagrywce, a swoje akcje skończyli Baroti i Śliwka i ZAKSA wygrała tę partię 25:22, doprowadzając do remisu w setach (1:1).

Również w trzecim secie do stanu 5:5 trwała wyrównana walka, ale wtedy zablokowany został Węgier w zespole ZAKSY, Marcin Waliński skończył piłkę przechodzącą przy zagrywce Alexandra Ferreiry i goście mieli dwa punkty przewagi (5:7), którą powiększyli do czterech punktów po atakach Grzesia Boćka przy zagrywce Michała Masnego. Kiedy set zaczynał wymykać się naszemu zespołowi, na zagrywce stanął Kamil Semeniuk, który najpierw "ustrzelił" Marcina Walińskiego, a potem umożliwił swoim kolegom zdobywanie punktów z piłek przechodzących, doprowadzając do remisu (15:15). Do stanu 18:18 trwałą zacięta walka o każdy punkt, ale kiedy Łukasz Wiśniewski zablokował Marcina Kanię, ZAKSA wreszcie miała punkt przewagi w tym secie. Nie na długo, bo kolejne zagrywki Malinowskiego wykorzystał Bociek i bliżej wygranej byli goście, a Nikola Grbić poprosił o czas. As Arpada Barotiego znowu dał nam nadzieję ma wygranie tego seta, ale po błędzie przejścia linii środkowej przez zawodnika ZAKSY zawiercianie mieli piłkę setową. ZAKSA obroniła się, blokując Ferreirę i po chwili wyszła na prowadzenie po ataku Olka Śliwki (25:24). Goście raz obronili setbola, ale blok na Verheesie zakończył seta.

Porażka w trzeciej partii tylko na chwilę wytrąciła z koncentracji gości, którzy po dwóch atakach Barótiego przegrywali 0:2, ale szybko odrobili straty i wyszli na prowadzenie 3:4, blokując bardzo skutecznego Kamila Semeniuka. ZAKSA wyrównała po ataku Łukasza Wiśniewskiego i wyszła na prowadzenie, kiedy kontratak skończył Smith i tak do stanu 8:8 trwała wyrównana walka z niewielką przewagą mistrzów Polski. Przy tym wyniku Grzegorz Bociek skończył kontrataki i to Aluron był teraz o krok bliżej wygranej (13:14). Kiedy Ferreira skończył długą akcję, pełną obron i asekuracji, rywale ZAKSY mieli dwa "oczka" więcej (13:15). Prowadzenie dał nam tym razem Arpad Baróti, dwukrotnie posyłając asa (21:20), a kiedy skończył kontratak, nasz zespół miał piłkę meczową. Grzegorz Bociek odsunął na jakiś czas porażkę, ale po czasie dla Nikoli Grbicia Baróti soczystym atakiem trafił w "pomarańczowe" i ZAKSA mogła odtańczyć taniec zwycięstwa.

Autor:Janusz Żuk


Składy:

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn: Baróti, Toniutti, Rejno, Wiśniewski, Śliwka, Parodi, Zatorski (L) oraz: Smith, Semeniuk, Smolarczyk
Aluron Virtu CMC Zawiercie: Bociek, Masny, Verhees, Kania, Ferreira, Waliński, Koga (L) oraz: Dosanjh, Malinowski, Andrzejewski (L), Penczew



Zobacz fotoreportaż z tego spotkania


Wyniki naszej sondy:

 Wybieramy zawodnika meczu

K.Semeniuk 48% 48%
A.Śliwka 26%  26%
A.Baróti 13% 13%