Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2018/19
Tabela 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Sezon 2017/2018

XXIV kolejka PlusLigi

ZAKSA Kędzierzyn vs. GKS Katowice

(20:25, 19:25, 26:24, 23:25)


Kapelus zablokował ZAKSĘ


Sensacyjnym zwycięstwem GKS-u Katowice nad mistrzem Polski za trzy punkty, i to w we własnej hali "Azoty" w Kędzierzynie Koźlu, zakończył się mecz XXIV kolejki PlusLigi. Katowiczanie, którzy po serii porażek zaczęli powoli budować swoją dobrą grę od wygranych z zespołami z dołu tabeli, teraz wypróbowali swoje umiejętności na liderze rozgrywek i pokazali, że zagrywką i blokiem potrafią ustawić sobie nawet najlepszego rywala i spokojnie punktować jego słabe w danym dniu strony.

Pierwszego seta lepiej rozpoczęli nasi zawodnicy, którzy po punktowej zagrywce Mateusza Bieńka i ataku Karola Butryna poza boisko wygrywali 3:1. Za chwilę jednak goście wyrównali po bloku Pietraszki na Bieńku (6:6) i przez jakiś czas oba zespoły grały punkt za punkt. Przy stanie 9:9 Quiroga zdobył punkt z zagrywki, a Serhij Kapelus dwukrotnie popisał się blokiem, i GieKSa wyszła na trzypunktowe prowadzenie (9:12). Nasi odrobili większość strat po błędach rywali i kontrze wygranej przez Kamila Semeniuka (14:15), co skłoniło Piotra Gruszkę do wzięcia czasu. Po nim rywale wrócili do trzypunktowej przewagi., którą powiększyli do czterech "oczek", gdy Kamil trafił w antenkę (18:22). W końcówce Serhij Kapelus jeszcze raz popisał się wyczuciem w bloku, zatrzymując Jungiewicza i rywale wygrali inauguracyjną partię 20:25.

Rozochoceni łatwą wygraną w pierwszym secie katowiczanie szybko zdobyli prowadzenie w drugiej odsłonie 2:5, gdy najpierw Emanuel Kohut zablokował Maurice Torresa, a po chwili Paweł Zatorski nie przyjął zagrywki Butryna. Po asie Kohuta rywale prowadzili już 4:8. ZAKSA zabrała się w tym momencie do odrabiania strat i zniwelowała je do dwóch punktów po atakach Kamila Semeniuka, ale wystarczył kolejny blok Kapelusa na Torresie, aby wszystko wróciło do poprzedniej sytuacji. Ataki Serhija Kapelusa utrzymywaly prowadzenie gości, które wzrosło do pięciu "oczek" po kolejnej punktowej zagrywce Kohuta, której nie przyjął Rafał Buszek. Gra punkt za punkt nie doprowadziła już do zamiany wyniku i kolejny set padł łupem gości.

Trzeci set ZAKSA rozpoczęła od asa Kamila Semeniuka i po dobrych zbiciach Rafała Buszka prowadziła 4:2. Rywale szybko jednak wyrównali, gdy kontrę skończył Gonzalo Quiroga po obronionym ataku Torresa (4:4) i wyszli na prowadzenie po zagrywce Kapelusa i bloku Komendy na Semeniuku (5:8). Mimo przerwy wziętej przez szkoleniowca mistrzów Polski, katowiczanie przez pewien czas utrzymywali trzy punkty prowadzenia, jednak atak Rafała Buszka i podwójne odbicie libero gości pozwoliły nam zbliżyć się na jeden punkt (12:13), a za chwilę po ataku Torresa i błędzie dotknięcia siatki po stronie rywali, wyjść na prowadzenie (16:15). Przez jakiś czas oba zespoły grały bardzo skutecznie, więc trwała równowaga. Dopiero blok Pietraszki na Rejno dał jeden punkt prowadzania gościom, które wzrosło do dwóch oczek po błędzie dotknięcia siatki po stronie ZAKSY (19:21). Mistrzowie Polski jeszcze raz doprowadzili do wyrównania, gdy Serhij Kapelus pomylił się w ataku (22:22), a po chwili mieli piłkę setową po ataku z piłki przechodzącej Maurice Torresa (24:23). Blok Rejny na Butrynie przy stanie 25:24 zakończył seta i dal nadzieję na wygranie tego meczu za dwa punkty.

W czwartym secie tylko do stanu 3:3 trwała wyrównana walka. As Quirogi dał dwa punkty przewagi rywalom (3:5), która w zasadzie utrzymywała się do stanu 14:16. Zagrywka Maurice Torresa, której nie przyjął Argentyńczyk i błąd tego Zawodnia w ataku dały nam wyrównanie (16:16) , które ZAKSA szybko straciła (17:19), gdy Karol Butrym na punkt zamienił piłkę przechodząca po przyjęciu na drugą stronę Kamila Semeniuka . Blok Torresa na Kapelusie (20:20) ożywił nadzieję w sercach kibiców ZAKSY na piaty set, jednak zniwelował to błąd przejścia linii środkowej po naszej stronie (20:22). Tak zdobytej przewagi goście nie dali sobie już odebrać i wygrali mecz po ataku Gonzalo Quirogi.

Autor:Janusz Żuk


Składy:

ZAKSA Kędzierzyn: Torres, Toniutti, Wiśniewski, Bieniek, Buszek, Semeniuk, Zatorski (L) oraz: Szymura, Rejno, Falaschi, Jungiewicz
GKS Katowice: Butrym, Komenda, Kohut, Pietraszko, Quiroga, Kapelus, Mariański (L) oraz: Witczak, Kalembka, Fijałek, Stelmach i Stańczak (L)



Zobacz fotoreportaż z tego spotkania



Wyniki naszej sondy:

 Wybieramy zawodnika meczu

M.Torres 32% 32%
M.Bieniek 28%  28%
K.Semeniuk 24% 24%