Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2018/19
Tabela 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Sezon 2018/2019

Półfinał

I mecz

ZAKSA Kędzierzyn vs. Warta Zawiercie

(25:20, 22:25, 22:25, 22:25)


ZAKSA została w blokach startowych


Potwierdziły się wszystkie obawy kibiców ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przed pierwszym meczem play-off spowodowane długą przerwą. Rozpędzona i podbudowa awansem do półfinałów Warta Zawiercie pewnie pokonała grającego we własnej hali lidera rozgrywek, który momentami sprawiał wrażenie, jakby został obudzony z głębokiego snu, rażąc przede wszystkim niską skutecznością pierwszego ataku.

Pierwszy set nie zapowiadał jednak takiego obrotu wydarzeń. ZAKSA wyszła na prowadzenie przy zagrywce Olka Śliwki, gdy najpierw punkt atakiem z drugiej linii zdobył Sam Deroo, potem zablokowany został Krzysztof Rejno, a na koniec Łukasz Kaczmarek wygrał kontratak i na tablicy pojawił się wynik 8:4. Czteropunktowa przewaga naszego zespołu utrzymywała się do stanu 19:15, kiedy to Sam Deroo nie trafił w pole gry z trudnej piłki i rywale zbliżyli się na dwa punkty. Wtedy jednak Bartosz Gawryszewski przestrzelił atak i wszystko wróciło do normy. Seta wygrała ZAKSA po autowej zagrywce Marcina Walińskiego.

Drugi set wyglądał jednak zupełnie inaczej. Rywale nie pozwolili ZAKSIE na zbudowanie przewagi i do stanu 6:6 walka toczyła się punkt za punkt, z tym że o jedno oczko po zagrywce Alexandra Ferreiry lepsi byli goście, którzy wyszli na większe prowadzenie po zablokowaniu Olka Śliwki (7:10). W kolejnych akcjach zawiercianie powiększali przewagę. Najpierw zablokowali Łukasza Kaczmarka, potem Olek Śliwka przestrzelił atak, ma koniec tak samo uderzył Łukasz Kaczmarek i przewaga gości wynosiła pięć punktów (14:19). Zmiana dokonana na przyjęciu, kiedy to za Olka Śliwkę wszedł Rafała Szymura i zagrywki Łukasza Wiśniewskiego pozwoliły naszym siatkarzom odrobić większość strat (19:21), ale na więcej nie starczyło już czasu. Rywale więc wyrównali stan meczu po ataku Mateusza Malinowskiego.

W trzecim secie tylko do stanu 2:2 oba zespoły grały punkt za punkt. Przy zagrywce Mateusza Malinowskiego rywale wygrali kontrataki i odskoczyli na trzy punkty przewagi (2:5). Nie trwało to długo bo po zagrywce Rafała Szymury, kiedy piłka ugrzęzła w palcach Portugalczykowi, nasz zespół zbliżył się na punkt (5:6), ale goście znowu odskoczyli wykorzystując nieskończone ataki ZAKSY. Znowu zagrywki Łukasza Wiśniewskiego pozwoliły naszym siatkarzom na złapanie kontaktu z rywalem, a nawet na wyjście na prowadzenie (12:11) i prze jakiś czas trwało przeciąganie liny, z tym że to nasi siatkarze mieli ten mały punkcik przewagi. Kontra skończona przez Malinowskiego po znakomitej obronie Taichiro Kogi dała małe "oczko" prowadzenia gościom, którzy ci powiększyli do dwóch punktów, gdy Łukasz nie trafił w pole gry z kontrataku po obronie Pawła Zatorskiego (21:23). As serwisowy Grzegorza Boćka dał przyjezdnym piłkę setową (21:24), a seta atakiem zakończył Marcin Waliński.

Również czwartą partię lepiej zaczęli goście, bo pod prowadzenia 5:9 po znakomitych atakach Kamila Semeniuka. W kolejnych akacjach zafunkcjonował z kolei blok, którym zawiercianie zatrzymali Olka Śliwkę i Łukasza Kaczmarka (7:13). Dopiero od stanu 9:15 ZAKSA zdobyła kilka punktów w serii i zbliżyła się na jedno "oczko" (16:17), a w kibicach odżyły nadzieje na zwycięstwo w tym secie i tie-braek. Niestety, zagrywka Ferreiry po taśmie pozwoliła rywalom odskoczyć na trzy punkty (18:21) i mimo pogoni naszych wygrać tego seta i mecz po kiwce Krzysztofa Rejny w środek boiska.

Pierwszy arcyważne zwycięstwo i to na parkiecie rywala zapisali na swoim koncie goście. ZAKSA została w blokach startowych i nie pozostało jej nic, jak tylko gonić rywala. Czy wystarczy jej energii i chłodnej głowy? Wierzymy, że tak, bo nadzieja umiera ostatnia.

Autor:Janusz Żuk



Składy:

ZAKSA Kędzierzyn: Kaczmarek, Toniutti, Wiśniewski, Bieniek, Deroo, Śliwka, Zatorski (L) oraz: Szymura, Koppers, Stępień
Warta Zawiercie: Malinowski, Masny, Rejno, Gawryszewski, Ferreira, Waliński, Koga (L) oraz: Semeniuk, Bociek, Żuk, Dosanjh



Zobacz fotoreportaż z tego spotkania


Wyniki naszej sondy:

 Wybieramy zawodnika meczu

M.Bieniek 40% 40%
P.Zatorski 27%  27%
S.Deroo 20% 20%