Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2019/20
Tabela 2019/20
Sezon 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2020
Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 19/20
Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

ZAKSA z Pucharem Burmistrza Gogolina





W środę 8 stycznia w Gogolinie Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle rozegrała drugie spotkanie towarzyskie z Asseco Resovią Rzeszów, tym razem przy udziale publiczności o Puchar Burmistrza tego opolskiego miasteczka, znanego z piosenki zespołu Śląsk o Karolince i Karliczku. Dzień wcześniej oba zespoły rozegrały w hali "Azoty" treningowy mecz zamknięty dla publiczności, w którym lepsi okazali się goście, wygrywając 1:3.

W Gogolinie oba zespoły wystąpiły bez zawodników walczących o kwalifikację olimpijską. W zespole mistrza Polski zabrakło Benjamina Toniutiego, a w szeregach gości między innymi Tomasa Rousseaux, Luke Perry'ego i Nicholasa Hoaga.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle rozpoczęła to spotkanie w następującym składzie: Przemysław Stępień, Arpad Baroti, Łukasz Wiśniewski, David Smith, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk i Paweł Zatorski.

Pierwszy set do stanu 5:5 był wyrównany, ale wtedy rywale zbudowali przewagę i mimo starań naszego zespołu utrzymali ją do końca, wygrywając ostatecznie 21:25. Podobnie jak w pierwszym, tak i w drugim secie siatkarze Asseco szybko wyszli na prowadzenie i przez dużą część meczu utrzymywali kilkupunktową przewagę. Wprowadzenie na parkiet Simone Parodiego za Kamila Semeniuka i Krzysztofa Rejno za Łukasza Wiśniewskiego pozwoliło naszym siatkarzom zbliżyć się na jeden punkt (18:19) za sprawą zagrywek naszego środkowego, a dwa ataki Arpada Barotiego dały nam wyrównanie (23:23). Ostatnie dwa punkty zdobył jednak Zbyszek Bartman i rywale wygrywali już 0:2.

Kolejną zmianą, jakiej w trzecim secie dokonał Nikola Grbić, było wprowadzenie na parkiet Filipa Grygiela za Arpada Barotiego. Tym razem rzeszowianie nie potrafili odskoczyć naszym siatkarzom i to my początkowo utrzymywaliśmy niewielką przewagę, którą straciliśmy, gdy punkt z zagrywki zdobył Damian Schulz (11:11). W kolejnych akcjach nasi zawodnicy odbudowali jednak prowadzenie po błędach rywali (15:11), a kiedy to tego doszedł udany blok, który wreszcie zatrzymał Nicolasa Marechala, przewaga naszego zespołu się umocniła. Końcówka meczu również należała do Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która wygrała tego seta 25:20.

W czwartym secie rzeszowianie jak w dwóch pierwszych partiach szybko zbudowali przewagę, wygrywając już w początkowej fazie pięcioma punktami (5:10). Nikola Grbić postanowił dokonać kolejnych zmian. Za Davida Smitha pojawił się Sebastian Warda, a za Simone Parodiego powracający po długiej kontuzji Piotr Łukasik. To pojawienie się tego zawodnika dało impuls do kolejnego zrywu niebiesko-bialo-czerwonych, którzy mozolnie odrabiali stracony dystans. Przełomowym momentem tego meczu była seria bloków. Trzykrotnie został zablokowany Damian Schulz, raz Bartłomiej Lemański i na tablicy wyników pojawił się remis (18:18). Znakomita gra w końcówce seta trójki skrzydłowych (Grygiela, Śliwki i Łukasika) pozwoliła "odskoczyć" ZAKSIE na jeden mały punkt, a po ataku Piotra Łukasika doprowadzić do wyrównania w setach.

Tie-braek rozpoczął się od prowadzenia gości 0:2, ale ZAKSA szybko wyrównała i wyszla na prowadzenie, gdy Olek Śliwka skończył długą akcję (6:5). Do stanu 9:9 oba zespoły grały punkt za punkt. Kiedy jednak Piotr Łukasik zablokował Damiana Schulza, a po chwili wygrał kontrę przy zagrywce Grygiela, Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle miała trzy punkty przewagi (12:9). Kolejny punkt przyniósł nam blok na Rafale Buszku (13:9), który zbliżył nas do wygranej, która stałą się faktem po zagrywce Damiana Schulza poza boisko.

Na koniec oba zespoły odebrały pamiątkowe Puchary, a najlepszymi zawodnikami tego meczu zostali: Olek Śliwka w zespole ZAKSY i Nicolas Marechal w ekipie Resovii.

Autor:Janusz Żuk