Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2018/19
Tabela 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Nasi zawodnicy

James Shaw


James Shaw przyszedł do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle po XVII kolejkach sezonu 2018/2019, kiedy się okazało, że rehabilitacja Sławomira Junkiewicza po operacji kolana wykluczy tego zawodnika z gry do końca sezonu. ZAKSA szukała więc następcy drugiego atakującego, a Amerykanin szukał dobrego klubu, w którym mógłby kontynuować karierę i nic dziwnego, że doszło do rozmów i podpisania kontraktu i tak Tomas Shaw został pierwszym Amerykaninem w zespole z Kędzierzyna-Koźla.


James Shaw [5]
Data i miejsce urodzenia: 5.03.1994 - Woodside, Kalifornia
Wzrost: 203 cm
Waga: 101 kg
Zasięg w ataku: -
Zasięg w bloku: -
Pozycja na boisku: Atakujący
Dotychczasowe kluby University of Stanford (213-216); Pallavolo Padwa (2016-2017), Sir Safety Perugia[(2017-2018); University of Stanford (2018); ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (od 2019)
Największe sukcesy: Mistrzostwo Włoch 2018 (Sir Safety Perugia), Puchar Włoch 2018 (Sir Safety Perugia), Superpuchar Włoch 2017 (Sir Safety Perugia), III miejsce w Lidze Mistrzów (Sir Safety Perugia)

James Shaw przygodę z siatkówką rozpoczął w 2010 roku, grając w siatkówkę plażową. Pierwsze siatkarskie szlify w halowej odmianie tej dyscypliny zbierał w lidze uniwersyteckiej w Stanford, następnie w 2016 roku przeniósł się do Italii, gdzie spędził sezon w Padwie, następnie trafiając do jednego z czołowych klubów włoskiej Serie A - Sir Safety Perugii. To właśnie tutaj James Shaw odniósł największe sukcesy: wywalczył mistrzostwo Włoch oraz Puchar i Superpuchar Italii. Zagrał też w Final Four Ligi Mistrzów w Kazaniu, gdzie wywalczył brązowy medal, gdy jego zespół pokonał 3:2 naszą ZAKSĘ.

Po zakończeniu rozgrywek wrócił do Stanów Zjednoczonych, aby zakończyć studia. - Zdecydowałem się wrócić do kraju i ukończyć studia na Uniwersytecie w Stanford. Zdobycie wykształcenia było dla mnie bardzo ważne, wcześniej ze względu na wyjazd z reprezentacją Stanów Zjednoczonych na Igrzyska Olimpijskie w Rio w 2016 roku musiałem przerwać studia. Swoje wykształcenie zdobyłem na początku grudnia 2018 roku.

Nie zaprzestał jednak treningów. Studiując pełnił funkcję asystenta trenera na Uniwersytecie. Później wrócił do Południowej Kaliforni, gdzie trenował i czekał na ofertę z dobrego klubu.

Okres spędzony we Włoszech ukształtował go jako zawodnika. Jak sam mówi: - Czas spędzony we Włoszech bardzo mi się podobał, dużo zyskałem nie tylko pod względem sportowym, nawiązałem również sporo wartościowych relacji. Jednak również od tego czasu zyskałem sporo jako zawodnik i człowiek.

Grając w lidze włoskiej występował na pozycji rozgrywającego. W ZAKSIE został zakontraktowany jako atakujący. Skąd ta zmiana? - Postanowiłem zmienić rozegranie na atak, ponieważ tak naprawdę na początku mojej zawodowej kariery, na etapie rozgrywek młodzieżowych równie często występowałem na rozegraniu, jak i ataku. Nie jest to więc dla mnie nowa rola. Wiedziałem też, że czerpiąc z tego doświadczenia mogę być dobrym atakującym. Już w poprzednim sezonie, kiedy grałem w Perugii, miałem kilka pomysłów na to, aby coś zmienić. Czasami podczas treningów wykonywałem kilka dodatkowych powtórzeń, żeby dla zabawy móc sobie poatakować - wyjaśnia zawodnik.

Decyzja o zmianie pozycji dojrzewała w ostatnim roku, Jak sam mówi: - Zrozumiałem, że właśnie gra jako atakujący da mi większą szansę na osiągnięcie sukcesu w zawodowym sporcie, również na poziomie międzynarodowym. Możliwość sprawdzenia się na tej pozycji przyszła dość niespodziewanie latem zeszłego roku, kiedy podczas Pucharu Panamerykańskiego dość nagle po raz pierwszy oficjalnie zagrałem jako atakujący: praktycznie bez treningów a mimo to trzy kolejne mecze były sukcesem. Reszta to już historia - od tego turnieju skoncentrowałem się na treningach jako atakujący.

Mówiąc o swoich przenosinach do Polski i o nadziejach z nimi związanych James Shaw mówi: Czuję się świetnie: silny fizycznie i psychicznie, jestem przekonany, że ta najlepsza forma dopiero nadejdzie w moim nowym klubie. Nigdy nie byłem w Polsce, więc z otwartymi ramionami przyjmę wszystkie rady, co warto zobaczyć, zjeść, jak żyć i rozwijać się w waszym wspaniałym kraju.

Autor: Janusz Żuk


W artykule wykorzystano materiały ze strony zaksa. pl