Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz
Tabela
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Sezon 2017/2018

Liga Mistrzów

Jastrzębski W. vs. ZAKSA Kędzierzyn


Przechytrzyć Fefe


W środę 14 marca o godzinie 20.30 rozpocznie się kolejny etap występów ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w prestiżowych rozgrywkach Ligi Mistrzów, a mianowicie pierwsza faza play-off. Na tym etapie los skojarzył dwa zespoły reprezentujące PlusLigę, bo rywalem mistrzów Polski będzie brązowy medalista ubiegłorocznych rozgrywek, zespół zza miedzy, czyli Jastrzębski Węgiel. Jakby tego było mało szkoleniowcem jastrzębian od stycznia 2018 roku jest Ferdinando De Giorgi, który w ostatnich dwóch latach doprowadził nasz zespół do tytułów mistrzowskich i Pucharu Polski, a po krótkiej pracy z reprezentacją Polski na przełomie roku zastąpił w Jastrzębiu Marka Lebedewa.

Z takiego przebiegu losowania zadowoleni są i prezesi obu drużyn, którzy podkreślają, że w ten sposób zespoły unikną dalekich podróży, co przy wypełnionym kalendarzu ligowym trudno przecenić. Zadowoleni są również kibice, którzy w nie będą musieli odbywać dalekich podróży, aby wspierać swój zespół.

Zapowiada się więc siatkarska uczta i siatkarska wojna, w której faworytem jest oczywiście ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która od stycznia 2015 roku nie przegrała z Jastrzębskim Węglem, która przewodzi w lidze i w opinii fachowców jest aktualnie najlepszym polskim zespołem i jednym z najlepszych w Europie.

Mistrz świata z 1974 roku Stanisław Gościniak zapowiada awans mistrzów Polski: - ZAKSA gra bardzo dobrze zarówno w europejskich rozgrywkach, jak i w polskiej lidze. Nie powinno być z ich perspektywy jakiejś przykrej niespodzianki. W mojej ocenie zespół ten przejdzie też drugi etap fazy play off LM i zagra w Final Four.

Mówiąc o ostatnich słabszych meczach naszych siatkarzy Gościniak uspokaja: - Kibice od razu się dopatrują, że jest coś nie tak z formą. To nie jest tak. Mają taka przewagę w lidze, że... Nie wiem, jakie składy grały we wspomnianych pojedynkach. Może trener kędzierzynian przygotowywał ich wtedy pod rozgrywki europejskie, które są teraz ważniejsze. Mogli mieć cięższy trening i tak się wydarzyło. LM to jednak zupełnie co innego - wyjaśnia Gościniak, który dodaje:- Życzę jastrzębianom wszystkiego najlepszego, ale cały zespół musi zagrać na bardzo dobrym poziomie, żeby wynik był korzystny dla nich.

Szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla zapowiada wygraną swoich podopiecznych: - To będzie mój pierwszy mecz przeciwko zespołowi z Kędzierzyna-Koźla. Czuję emocje, spędziłem tam przecież bardzo dobre dwa lata. To było wielkie doświadczenie. Jestem za to i za udzielone wsparcie wdzięczny Sebastianowi Świderskiemu. Teraz jednak zrobię wszystko, by wygrać, takie jest życie - mówi i dodaje: - Po prostu chcąc awansować do kolejnej rundy trzeba myśleć wyłącznie o wygranej.

Prezes ZAKSY Sebastian Świderski zapowiada trudny pojedynek i podkreśla, że pewnym handicupem dla rywali jest osoba szkoleniowca: - Ferdinando De Giorgi zna ZAKSĘ jak własną kieszeń - mówi, ale zaraz dodaje: - To nie do końca ten sam zespół, teraz nie ma przede wszystkim Dawida Konarskiego. Większość zawodników jednak została, więc nie możemy specjalnie przed nim mieć jakichś tajemnic. Natomiast znać zespół to jedno, a potem wykorzystać to na boisku i przekuć słowa w czyny to drugie.

Sebastian Świderski nie chce jednak deklaracji i nie uważa, że ZAKSA jest murowanym faworytem tego starcia. - Niedawna porażka z GKS-em Katowice i bardzo wyrównany mecz z Będzinem pokazują, że faworyci to są tylko na kartce papieru. Potem trzeba wyjść i to pokazać na boisku. Tym bardziej, że przeciwko nam wychodzą ekipy, które niemalże nie mają nic do stracenia, grają na zupełnym luzie, mogą tylko i wyłącznie coś ugrać - przestrzega Sebastian Świderski. - Mamy świadomość, że przed nami trudny moment sezonu - walka o LM, o mistrzostwo Polski.

Autor: Janusz Żuk
Cytaty: polsatsport