Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2020/21
Tabela 2020/21
Sezon 2019/20
Sezon 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2021
Puchar Polski 2020
Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 20/21
Liga Mistrzów 19/20
Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Nasi rywale

EnergiaPro Gwardia Wrocław



Informacje ogólne


NAZWA I ADRES

KS Gwardia Wrocław
50-075 Wrocław
ul. Krupnicza 15
tel/fax (071) 344-16-02
e-mail: klub@gwardia.pl

SZKOLENIE

Jacek Grabowski - I trener
Szymon Fiedorow - II trener
Łukasz Wilkiewicz - masażysta

ZARZĄD

Andrzej Matejuk - prezes klubu
Stefan Fiedorow - vi-ce prezes

Barwy






Hala



Wrocławska hala widowiskowo-sportowa "Orbita" To jeden z najnowocześniejszych obiektów widowiskowo-sportowych w Europie przystosowany w każdym calu do organizowania zawodów (turniejów i meczów) o randze międzynarodowej w wielu dyscyplinach sportu (m.in. siatkówka, piłka ręczna, koszykówka, hokej na lodzie, halowa piłka nożna, gimnastyka sportowa jak również sporty walki np. zapasy, judo czy gale bokserskie a nawet sumo), koncertów i imprez artystycznych skupiających nawet pięciotysięczną publiczność, targów, wystaw, kongresów i sympozjów

Hala "ORBITA" to w istocie dwie hale: duża z widownią blisko 3 tys. miejsc i mała - przeznaczona głównie na lodowisko, boisko względnie boczną salę towarzyszącą.
W pełni klimatyzowana, wentylowana i ogrzewana. Posiada profesjonalne okablowanie strukturalne, nieograniczony dostęp do sieci telekomunikacyjnej oraz Internetu.

Specyfika:

Oświetlenie płyty głównej - 3 500 luksów
Kubatura hali - 68 406 m3
Wysokość budowli - 34 m
Wysokość wewnętrzna hali 29 m
Nagłośnienie strefowe - możliwość prowadzenia konferansjerki 5,6 osób jednocześnie.
Monitoring publiczności.

Skład


Nr. Imię i nazwisko Data ur. Wzrost Zasięg w ataku Zasięg w bloku Pozycja W zeszłym sezonie grał w:
5. Mariusz Dutkiewicz 04.09.1975 180 300 310 Rozgrywający Gwardia Wrocław
6. Piotr Marciniak 1986 195 ??? ??? Rozgrywający AZS Opole
2. Maciej Zając 06.01.1980 206 350 327 Atakujący Gwardia Wrocław
12. Roman Gulczyński 22.01.1983 194 344 318 Atakujący Gwardia Wrocław
- Karol Sramek 15.01.1977 202 351 327 Uniwersalny AZS Nysa
3. Maciej Krupnik 11.12.1971 196 340 320 Środkowy Gwardia Wrocław
1. Rafał Jarzębski 06.04.1984 201 345 320 Środkowy Gwardia Wrocław
16. Aleksander Januszkiewicz 25.05.1979 200 344 320 Środkowy Mostostal Kędzierzyn
13. Martin Sopko 30.01.1982 196 340 324 Przyjmujący Mostostal Kędzierzyn
9. Michał Karauda 10.02.1986 193 320 305 Przyjmujący Gwardia Wrocław
11. Marcin Ciesielski 09.07.1982 195 335 315 Przyjmujący Gwardia Wrocław
4. Paweł Nawrocki 08.01.1986 197 330 315 Przyjmujący Gwardia Wrocław
7. Bartosz Janeczek 12.07.1985 197 352 324 Przyjmujący/ Środkowy Delic-Pol Cze-wa/ SMS Spała
8. Radosław Szymczak 1982 188 ??? ??? Libero Górnik Radlin

Plany klubu na nadchodzący sezon

Po zakończeniu sezonu, mimo dobrego wyniku, z zespołem pożegnało się kilku podstawowych zawodników, m.in. Pawel Chudik, Jakub Markiewicz, Wojciech Szczurowski i Marcin Mierzejewski, a na jakieś spektakularne sukcesy transferowe jakoś się nie zanosiło. O wszystkim decydowały oczywiście kłopoty finansowe. Jednak mimo tych trudności udało się we Wrocławiu skompletować całkiem udany skład. Prawdziwym wybawieniem dla działaczy okazali się byli zawodnicy Mostostalu, którzy po sezonie musieli opuścić Kędzierzyn i znaleźli przystań właśnie w pobliskim Wrocławiu. Olek Januszkiewicz, Martin Sopko i pochodzący z Kędzierzyna Piotr Marciniak, do których dołączył niedawno Karol Szramek ( Grał w Mostostalu w sezonie 2004/2005, skąd przeszedł do AZS-u Nysa) gwarantują dobry poziom zespołu. Wrocławianie nie liczą na wiele i myślą raczej o walce o pozostanie w PLS-ie, a zespół, który udało się im zbudować, powinien im to gwarantować. Trener Grabowski bardzo chwali przede wszystkim Martina Sopko: "Liczę bardzo na to, że będzie mocnym punktem zespołu. Jest to zawodnik, który wiele rzeczy potrafi, przede wszystkim przyjęcie, atak i zagrywka są jego atutami. Do tego potrafi chodzić na "szóstkę" (atak z VI strefy - przyp. red.), chce to robić, sprawia mu to przyjemność, ma nawyk taki, co jest najistotniejsze, bo później to już tylko kwestia szlifów i dostosowania do taktyki zespołu."

Dobrze prezentuje się zespół Jacka Grabowskiego w meczach sparingowych. Gwardziści pokonali narodową reprezentację Kataru, Duklę Liberec 3:2, wygrali turniej w Nysie i w Bogatyni, gdzie wygrali między innymi z Mostostalem. Szkoleniowcy mogą więc być zadowoleni z postawy zespołu. Prawdziwą jego wartość poznamy jednak dopiero podczas ligi.

Trochę historii wrocławskiej siatkówki


1948 - pierwsza wzmianka o sekcji siatkówki Gwardii Wrocław
1949 - awans do I ligi
1951 - zwycięstwo w Ogólnopolskiej Spartakiadzie Zrzeszeń
1951-1956 - pierwsze pasmo sukcesów (cztery srebrne medale i jeden brązowy)
1961-1966 - drugie pasmo sukcesów (jeden srebrny medal i dwa brązowe)
1970 - spadek do II ligi
1975- powrót do ekstraklasy
1979-1984 - era "cudownych dzieci"
1989/1990 - spadek do II ligi?
1990-2005 - zmienne koleje wrocławskiej siatkowki
2005/2006 - szóste miejsce w PLS



O wrocławskiej Gwardii jakoś trudno jest mówić i myśleć jak o beniaminku, wszak jest to zespół z ogromnymi tradycjami i wielkimi osiągnięciami. Kilkakrotnie w powojennej historii siatkarze z grodu nad Odrą stanowili czołówkę rozgrywek ligowych, zdobywając w nich najwyższe laury, reprezentowali nasz kraj na parkietach Europy i świata, a ze znanych nazwisk grających w Gwardii można by stworzyć kilka szóstek.

Pierwsze pasmo sukcesów przyszło bardzo wcześnie, bo już w kilka lat po awansie zespołu do I ligi w 1949 roku. W latach 1956-1961 po przejściu do Gwardii zawodników z AZS-u Wrocław zespół stawał na drugim lub trzecim stopniu podium, ustępując tylko AZS-owi AWF-owi Warszawa. Po kilku latach posuchy w sezonach 1963/64; 64/65 i 65/66 siatkarze z Wrocławia znów dali znać o sobie. Co prawda ponownie nie udało im się wywalczyć złotego medalu i musieli uznać wyższość siatkarzy ze stolicy ( AZS AWF Warszawa i CWKS Legia Warszawa), jednak znowu wpisali się w historię polskiej siatkówki, powiększając listę zdobytych trofeów o jeden srebrny i dwa brązowe medale. Kiełpiński, Pałaszewski, Suchanek oraz Jarosz i Gościniak to nazwiska, które stanowiły o sile tamtego zespołu, a dziś znane są wszystkim kibicom tego sportu.

Największe tryumfy wrocławianie świętowali jednak dopiero w latach osiemdziesiątych, kiedy to trzy sezony z rzędu stawali na najwyższym podium Mistrzostw Polski ( 1979/80; 1980/81; 1981/82), a w dwóch następnych zdobywali srebrne medale. Kibice pasjonowali się wówczas pojedynkami pomiędzy "cudownymi dziećmi" z Gwardii, a Legią prowadzoną przez samego Huberta Wagnera.

W obu zespołach aż rojno było od gwiazd. Maciej Jarosz, Ireneusz Kłos, Lech Łasko, Marek Ciaszkiewicz i Leszek Milewski w Gwardii i Tomasz Wójtowicz, Wojciech Drzyzga, Krzysztof Stefanowicz czy Robert Malinowski po drugiej stronie siatki przyciągali do hali tysiące kibiców.

Jeżeli do tego dodamy turniej finałowy Pucharu Europy (1981) to będziemy mieli pokaźną kolekcję osiągnięć, wśród których zabraknie tylko Pucharu Polski.

Później było już tylko źle lub bardzo źle. Spadek do serii B, a po trzech latach do II ligi i próba odbudowy zespołu uwieńczona sukcesem i znów gra o najwyższe cele i znów bolesny spadek. Balansowanie na krawędzi i nadzieje na lepsze jutro.

Kiedy w ubiegłym sezonie siatkarze przegrali baraże z dziewiątym w tabeli BBTS-em Bielsko-Biała, wydawało się, że rok to za mało na odbudowanie zespołu. Z klubem pożegnał się dotychczasowy szkoleniowiec - Ireneusz Kłos, który w trakcie rozgrywek zastąpił Macieja Jarosza, a zespołu odeszli najbardziej doświadczeni zawodnicy: Siergiej Żywołożny, Tomasz Kmet, Szymon Żurawski czy Łukasz Kruk. Trenerem został pracujący dotychczas z kobietami Jacek Grabowski, który po objęciu swojej funkcji tak mówił: "Nie jesteśmy w łatwej sytuacji, ponieważ po każdym spadku trudno się podnieść. To był szok dla klubu. Założyliśmy sobie z prezesem Plichtą, że w ciągu dwóch najbliższych lat spróbujemy odbudować prestiż, morale i pozycję Gwardii. Działania mają mieć długofalowy charakter. Mam stworzyć zespół, który w ciągu dwóch lat znajdzie się w serii A. W pierwszym roku będzie to trudne, ale w kolejnym musimy o to powalczyć"

To, co wydawało się niemal niemożliwe, jednak udało się i ogromna w tym zasługa szkoleniowca zespołu, który nie przestraszył się piętrzących się przed nim trudności. Gwardia jakby na przekór logice awansowała do serii A i chociaż szkoda, że kosztem borykającej się z kłopotami Nysy, ale takie jest życie i taki jest sport, a za wytrwałość działaczom, trenerom, a przede wszystkim samym zawodnikom należą się słowa uznania.

Pierwszy sezon po powrocie do elity męskiej siatkówki nie był dla wrocławian łatwy i początkowo wszystko wskazywało, że ta przygoda potrwa tylko rok. Wrocławianie nadal zmagali się z kłopotami finansowymi, co przekładało się bezpośrednio na wyniki. Do dwunastej kolejki zajmowali ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie czterech punktów. Prawdziwe przebudzenie przyszło dopiero w wyjazdowym meczu z Mostostalem. Wzmocnieni powracającym do kraju Wojciechem Szczurowskim wrocławianie wygrali pierwszy mecz za trzy punkty i to z rywalem znacznie wyżej notowanym we wszelkich rankingach i opuścili ostatnie miejsce w tabeli. Później rozpoczęło się mozolne zbieranie punktów, chociaż dopiero po przedostatniej kolejce trenerzy, działacze i zawodnicy mogli odetchnąć z ulgą. Nikt jednak się nie spodziewał, że na tym nie skończą niespodzianki autorstwa Gwardii. W play-offach podopieczni Jacka Grabowskiego pokonali faworyzowaną Resovię Rzeszów i o piątą lokatę zmierzyli się z Politechniką. Tu niespodzianki już nie było - rozpędzeni "inżynierowie" nie dali większych szans gwardzistom, ale ci i tak wykonali tysiąc procent normy, i nic nie było w stanie zmącić ich dobrych humorów.

Autorzy: Jacek Żuk i Janusz Żuk


Sukcesy

Mistrz Polski Srebrny medal Brązowy medal Puchar Polski Puchary Europejskie
1979/1980






1951/1952
1952/1953
1953/1954
1954/1955
1963/1964
1982/1983
1983/1984
1955/1956
1964/1965
1965/1966
1978/1979



-






Finał PE