Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2018/19
Tabela 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Nasi zawodnicy

Tomasz Kalembka


Czwartym środkowym, który w sezonie 2018/2019 będzie reprezentował barwy niebiesko-biało-czerwonych, jest grający w ostatnim sezonie w Katowicach Tomasz Kalembka

- Tomek to bardzo interesujący zawodnik, który doskonale uzupełni nasze zestawienie środkowych. Kiedy myśleliśmy o zawodnikach, którzy mogliby dołączyć do nas głównym założeniem była dobra gra w bloku ale i ataku i dlatego ten zawodnik był w zakresie naszego zainteresowania. Myślę że w wielu elementach może się jeszcze rozwinąć, nie tylko w ataku, ale także w zagrywce, również umiejętności w grze w bloku mogą być przez niego doskonalone - zapowiedział ten ten kontrakt Andrea Gardini


Tomasz Klaembka
Data i miejsce urodzenia: 30.06.1991, Dąbrowa Górnicza
Wzrost: 202 cm
Waga: 102kg
Zasięg w ataku: 340 cm
Zasięg w bloku: -
Pozycja na boisku: Środkowy
Dotychczasowe kluby MMKS Dąbrowa Górnicza; SMS Spała; BBTS Bielsko-Biała (2010 - 2014); Stal Nysa (2014- 2015), GKS Katowice (2015-2018); ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (od 2018)

Tomasz Kalembka urodził się w Dąbrowie Górniczej, w mieście znanym bardziej z siatkówki żeńskiej i koszykówki, i dlatego jest chyba jedynym zawodnikiem z tego miasta grającym na poziomie PlusLigi.

- Poza tym z tej sekcji jeszcze wypłynęli Marcin i Piotr Kantor - młodszy to bardzo dobry plażowicz, starszy grał w Będzinie, a obecnie w drugiej lidze w Andrychowie. Był też Damian Zborowski, który grał w pierwszoligowym MKS-ie Będzin, ale poza mną chyba nikt nie miał przygód z PlusLigą. Utrzymuję kontakt z Tomkiem Cieślakiem, który mnie prowadził w czasach młodzików, a moim pierwszym trenerem był Michał Szczytowicz, swego czasu znakomity siatkarz plażowy. W końcu Dąbrowa słynie ze świetnych plażowiczów - wspomina Tomek Kalembka, który musiał przejść długą drogę, zanim załapał się do zespołu grającego o medale.

W 2007 roku po Turnieju Nadziei Olimpijskich trafił do SMS-u Spała, który ukończył w 2010 roku i rozpoczął grę na zapleczu ekstraklasy w BBTS-ie Bielsko- Biała, z którym w 2013 roku wywalczył awans do Plusligi.

- Kiedy kończyłem Spałę, wszyscy rozchodzili się po klubach. Część obierała Młodą Ligę, I ligę, a pozostali PlusLigę. Trenerzy Zdzisław Gogol i Grzegorz Ryś przez trzy lata bardzo nam wpajali, by nie iść do siatkarskiej ekstraklasy kosztem tego, że będzie się grało. Między innymi dlatego w pierwszym roku poszedłem do Bielska-Białej. Miałem tam grać, ale w ostatniej chwili tak się złożyło, że do zespołu dołączył Sławek Szczygieł i byłem zmiennikiem, ale mimo to mogę stwierdzić, że był to udany sezon w moim wykonaniu, bo sporo wchodziłem na boisko. W kolejnym grałem cały czas. W trzecim sezonie grałem tak, jak chciałem grać i udało się awansować do PlusLigi, co było niesamowite. Zależało mi na tym, by przez te pierwsze dwa, trzy lata nie zakopać się przypadkiem w klubie, w którym nie mógłbym się pokazać. Nie cieszyłoby mnie, gdybym poszedł na przykład do Bełchatowa czy do klubu, który jest wysoko, zdobylibyśmy mistrzostwo Polski, a ja ani razu nie wyszedłbym na boisko i ze trzy razy byłbym w „dwunastce”. Byłoby to kompletnie bez sensu. Dużo bardziej jestem dumny, że zagrałem sezon w pierwszej lidze, udało się dojść do finału i awansowaliśmy o klasę wyżej - mówił tuż po awansie BBTS-u do siatkarskiej elity.

Po roku gry w PlusLidze pożegnał się z BBTS-em i wybrał ofertę z Nysy: - Po prostu nie było dla mnie ofert z PlusLigi, a Janusz Bułkowski akurat do mnie zadzwonił, że tworzą drużynę z aspiracjami medalowymi i potrzebują środkowego. Znałem wielu zawodników z tamtej ekipy, był Patryk Szczurek, grający teraz w Będzinie Mateusz Piotrowski... Chłopaki, z którym znałem się z czasów Spały i z młodzieżowych reprezentacji. I tak od słowa do słowa, od telefonu do telefonu uznaliśmy, że dobrze będzie wylądować w Nysie.

Następnie trafił do GKS-u Katowice, grającego jeszcze na zapleczu PlusLigi -Dostałem niezłą ofertę z Katowic, którą w dużej mierze zawdzięczam Peterovi Divisowi, z którym grałem w Bielsku-Białej. Wiedziałem, czego chcę i miałem jasny cel: najpierw walka z GKS-em o awans, potem na moje szczęście zarząd zdecydował, że zostaję i był zadowolony z mojej postawy. Pracowałem ciężko przez wakacje, jeszcze przed zajęciami z Andrzejem Zahorskim, bo chciałem grać regularnie w PlusLidze i to na wysokim poziomie. A przede wszystkim zmierzyć się z najlepszymi siatkarzami ligi, bo w czasach gry w Bielsku chyba nie byłem jeszcze na to gotowy - opowiadał w jednym z wywiadów.

-Tomek jest z nami od kilku lat. Miniony sezon potwierdził, że świetnie wywiązuje się ze swojej roli i że warto w niego inwestować. W przyszłym sezonie będziemy mieli czterech zawodników na pozycji środkowego i cieszę się, że jednym z nich będzie Tomek. To sprawi, że trener będzie miał większe pole manewru, ale przede wszystkim zwiększy to rywalizacje o miejsce w składzie, a to wyjdzie na dobre zawodnikom i całej drużynie - oceniał środkowego Dariusz Łyczko, menedżer siatkarskiej sekcji GKS-u Katowice, a ponieważ zawodnik też był zadowolony z tego, że może grać blisko domu i to na najwyższym szczeblu, o przedłużenie umowy na kolejny rok nie było trudno.

Po trzech sezonach spędzonych w Katowicach przyszedł jednak czas na pożegnanie. Tomasz Kalembka przyjął ofertę wicemistrza Polski, a o swojej decyzjiopowiadał po złożeniu podpisu w wywiadzie zamieszczonym na oficjalnej stronie ZAKSY: - Propozycję przyjąłem od razu, ponieważ była to moim zdaniem najlepsza opcja z dostępnych ofert. Zależało mi bardzo, żeby pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej Co roku priorytetem jest dla mnie poprawić swoje umiejętności i po sezonie stwierdzić, że poprawiłem jakiś element i jestem przekonany, że po sezonie w takim klubie, z takimi zawodnikami oraz trenerem to się na pewno stanie

Autor: Janusz Żuk
Cytaty: zaksa.pl