Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2019/20
Tabela 2019/20
Sezon 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2020
Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 19/20
Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Cieszę się, że jestem częścią ZAKSY

Nikola Grbić w rozmowie z PS

/FRAGMENTY/




Karolina Korbecka: Jak to jest prowadzić najlepszą polską drużynę?
Nikola Grbić: To duża przyjemność pracować w klubie, który jest świetnie zorganizowany i ma bogate tradycje siatkarskie. Sama liczba trofeów wywalczona przez zespół z Kędzierzyna-Koźla mówi za siebie. Mamy do dyspozycji wszystko, czego potrzebujemy. Klub jest stabilny i widać, że prowadzi rozsądną politykę finansową, nawet jeśli nie ma największego budżetu w Polsce. Sukcesy osiągane przez ZAKSĘ w ostatnich latach potwierdzają, że klub jest dobrze prowadzony. Odczuwam satysfakcję, że jestem częścią tej drużyny i wierzę, że cały czas będziemy w ścisłej czołówce.

K. Korbecka:: Zasada: bij mistrza obowiązuje. Jak trudno będzie ZAKSIE pokusić się o powtórzenie sukcesów z poprzedniego sezonu?
N.Grbić: Nigdy nie jest łatwo utrzymać się na szczycie. Mam to szczęście, że jako zawodnik grałem w klubach, które walczyły o wysokie cele i ciążyła na nich presja. Zawsze musiałem sobie radzić w takich sytuacjach i to nie było dla mnie nic nadzwyczajnego. Nie bez przyczyny mówi się, że na największych szczytach wiatr wieje najmocniej i tak też jest w sporcie. Jeśli chcesz się dostać na szczyt, musisz być przygotowany na największy wysiłek i mnóstwo przeszkód po drodze. Staram się robić wszystko, żeby wspólnie z zespołem znaleźć sposób na radzenie sobie z grą pod ciśnieniem. Najważniejsze, żeby skupić się na tym, co trzeba wykonać na boisku i wpajam tę filozofię zawodnikom. Przekazuję im swoje doświadczenia i jeśli każdy z nich skupi się na pracy dla zespołu, to jestem przekonany, że wyniki będą zadowalające.

K. Korbecka: Jak ocenia pan siłę i możliwości ZAKSY po tym, jak z zespołu odszedł jeden z liderów Sam Deroo?
N.Grbić: Deroo był bardzo ważnym ogniwem drużyny, ale w sporcie i w życiu zdarzają się takie sytuacje i trzeba się do nich przystosować. Na pewno moment, w którym odszedł z klubu nie był najszczęśliwszy, ponieważ na rynku trudno było pozyskać graczy o takim potencjale. Musieliśmy jednak znaleźć zastępstwo. Simone Parodi nie ma aż takich zdolności do bycia liderem drużyny, jak Belg, ale jest bardzo doświadczonym zawodnikiem, który sporo wygrał w karierze, także klubowej. Jest zmobilizowany, by wrócić do wielkiej siatkówki, ponieważ w przeszłości borykał się z poważnymi kontuzjami, które nie pozwalały mu na grę na najwyższym poziomie. Teraz fizycznie jest w bardzo dobrej dyspozycji. Mamy silny skład na każdej pozycji. Dysponujemy też szeroką kadrą, co będzie pozwalało nam na zmiany w sytuacji, gdy któryś z podstawowych zawodników będzie miał problemy.

K. Korbecka: Decyzja Deroo była dla pana rozczarowaniem? Ostatnio nie brakuje graczy, którzy mimo ważnych kontraktów decydują się na odejście do innych zespołów.
N.Grbić:: Biznes, który rządzi światem siatkówki. Zresztą nie tylko. Ja również w swoim ostatnim sezonie, mimo ważnego kontraktu w Cuneo, otrzymałem propozycję gry w Zenicie Kazań, który miał wtedy problem po kontuzji Łukasza Żygadły. To była dla mnie duża szansa gry w jednym z najlepszych klubów na świecie. W przypadku Deroo jest trochę inaczej, bo Dynamo Moskwa nie jest silniejszym zespołem niż ZAKSA. Istnieje natomiast znacząca różnica w budżetach i w ofercie finansowej, którą otrzymał Sam. Dla niego to była okazja, by zarobić znacznie większe pieniądze niż w Polsce. To nie była łatwa sytuacja zarówno dla nas, jak i dla zawodnika, ale byłem w stanie go zrozumieć, także ze względu na swoje doświadczenia. Nie wiem, jak Sam poczułby się, gdybyśmy na siłę próbowali zatrzymać go u siebie. To nie jest tak, że jakiś bardzo bogaty i potężny klub, jak choćby Zenit Kazań, czy Zenit Sankt Petersburg, może sobie od tak wyciągnąć dowolnego zawodnika z innej drużyny. Musi być porozumienie w tym zakresie, albo klauzula w umowie przewidująca wykupienie danego siatkarza, ale w określonym czasie. W przypadku Sama kluby musiały dojść do porozumienia, bo data wykupienia kontraktu przez zawodnika już minęła. Gdyby nie było zgody ze strony ZAKS-y, Sam nie mógłby przejść do Dynama.

K. Korbecka: W PlusLidze może pan spotkać zawodników, z którymi rywalizował pan na boisku. Paweł Zagumny jest prezesem PLS, Sebastian Świderski pana pracodawcą w ZAKSIE, a Piotr Gruszka trenerem Resovii.
N.Grbić:: Szczerze mówiąc, mimo tych znajomych twarzy większość rzeczy jest tu jednak dla mnie nowa. I tak jestem w dużo lepszej sytuacji niż Parodi, który do tej pory grał tylko w lidze włoskiej. Dla mnie praca w Polsce to duże wyzwanie. Większość mojego siatkarskiego życia spędziłem we Włoszech, z jednym małym wyjątkiem na grę w Kazaniu. Oczywiście z międzynarodowych rozgrywek znam czołowe polskie kluby, zawodników i hale. Polska siatkówka od wielu lat słynie ze znakomitych kibiców, więc to duża przyjemność być częścią tego siatkarskiego święta, jakie towarzyszy meczom rozgrywanym w waszym kraju. Na końcu i tak najbardziej w tym wszystkim liczy się siatkówka.

Źródło: Przegląd Sportowy
Rozmawiała:Karolina Korbecka



Czytaj więcej w Przeglądzie Sportowym