Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2018/19
Tabela 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Wygraliśmy jako drużyna

Komentarze po mistrzostwie Polski




Andrea Gardini (szkoleniowiec ZAKSY Kędzierzyn-Koźle):
- Po raz kolejny wygraliśmy jako drużyna, a nie indywidualnościami. To było kluczem przez cały czas trwania sezonu i na koniec to także zaowocowało. Wygrał zespół, nie pojedynczy gracze. Kiedy chce się coś wygrać, trzeba być gotowym na walkę do końca i jak mówiłem na początku fazy play-off , potrzebujemy serca, żeby coś zdobyć, a w sobotę zawodnicy mieli serce, żeby zwyciężyć. […] Powiedziałem siatkarzom, żeby podczas fazy play-off byli przygotowani na to, że w pewnym momencie będą odczuwali ból podczas walki, że będziemy mieli kłopoty i będziemy musieli na nie zareagować. W sobotę zrobiliśmy dokładnie to, co powiedziałem. W trudnych momentach walczyliśmy i trzymaliśmy się razem. Wszyscy zawodnicy wchodzący z ławki zrobili różnicę.

Źródło: siatka.org


Rafał Szymura (przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle):
- Trener zrobił podwójną zmianę i to wypaliło, bo Brandon bardzo fajnie zagrywał. Stworzyliśmy rywalom problemy w przyjęciu, wykorzystywaliśmy kontrataki i udało się tego seta wyciągnąć. Po nim byliśmy już zdecydowanie nakręceni i nabuzowani na kolejnego seta, co chyba było widać. Fajny mecz dla kibiców, a my cieszymy się, że po roku przerwy wraca do nas tytuł mistrzowski.

Źródło: sportowefakty.wp.pl


Łukasz Kaczmarek (atakujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle):
- Po raz kolejny pokazaliśmy to, że jesteśmy drużyną. Ponownie ktoś wszedł z kwadratu i dał dobrą zmianę. Udowodniliśmy, że na ten złoty medal nie zasłużyła pierwsza szóstka, tylko cała czternastka i z tego powodu jesteśmy bardzo szczęśliwi. Najważniejsza była nasza zespołowość, w tym trzecim secie przegrywaliśmy już wysoko, a pomimo tego udało nam się go wygrać. To jest właśnie cecha drużyny, która wie, że ma kogoś za plecami, że każdy każdemu pomoże, także w tych złych momentach.

Źródło: siatka.org


Olek Śliwka (przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle):
- Wygrała drużyna. Tak samo jak w reprezentacji gra się dla orzełka na piersi, a nie dla nazwiska, tak samo teraz graliśmy dla ZAKS-y. Byliśmy razem, choć każdy chciał grać i pomagać drużynie, to najważniejsze było dla nas zwycięstwo całej drużyny. W trudnych momentach wspieraliśmy się. Tym razem to ja wystąpiłem w roli zmiennika, ale Rafał Szymura grał rewelacyjnie w play-offach i zasłużył na miejsce w szóstce. W niedzielnym spotkaniu także zagrał kapitalne zawody. Tak to jest, że nie mamy zawodników na stałe przypisanych do szóstki, więc kiedy ktoś z kwadratu pojawia się na boisku, to nie obniża poziomu gry. Mamy 14 zawodników i obojętnie w jakiej konfiguracji występowaliśmy, wygraliśmy dwa trofea w polskiej lidze - Puchar Polski i mistrzostwo .

Źródło: przegladsportowy.pl


Paweł Zatorski (libero ZAKSY Kędzierzyn-Koźle):
- Nie wszyscy wiedzą, ale Mateusz Bieniek dwie godziny przed meczem wymiotował, a ja grałem na antybiotykach. Obaj nie czuliśmy się najlepiej, dlatego po takiej walce, wygrana smakuje szczególnie. Gdybyśmy zwyciężyli 3:0, to by nie było aż takiej frajdy. Wróciliśmy z dalekiej podróży, chociaż z tyłu głowy mieliśmy już wyjazd do Warszawy. Na szczęście Brandon Koppers, podobnie jak pozostali, którzy wchodzili na boisko, pokazał, że jest bardzo wartościowym zawodnikiem i przyłożył rękę do zwycięstwa.

Źródło: polsatsport.pl


Łukasz Wiśniewski (środkowy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle):
- Przed rokiem dominowaliśmy, ale w końcówce wszystko przegraliśmy. W tym roku lekcja została odrobiona. Bardzo nas to cieszy, zwłaszcza w obliczu trudności, jakie nas spotkały przed tym meczem. Fajnie, że cała drużyna zaskoczyła, każda zmiana na plus. Brandon wszedł i bardzo nam pomógł w końcówce trzeciego seta, Olek Śliwka w przyjęciu, dlatego wielkie brawa dla wszystkich.

Źródło: polsatsport.pl


Sam Deroo (przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle):
- W trzecim meczu właśnie dlatego wygraliśmy. Na boisku pojawili się zmiennicy, którzy odmienili losy spotkania. Nie zawsze te zmiany tak działały, ale w sobotę przyszedł ten dzień, w którym to funkcjonowało. To niesamowity dowód dla całej drużyny jak możemy w ten sposób wygrywać.

Źródło: przegladsportowy.pl


Andrzej Wrona (środkowy Onico Warszawa):
- Niedosyt jest, bo przebieg tych finałów był taki, że nie możemy do końca cieszyć się ze srebrnego medalu. Mieliśmy swoje szanse. Jeśli chodzi o trzeciego seta decydującego spotkania, to nie możemy na żadnym poziomie wypuszczać takich przewag... Świetną zmianę dał Brandon Koppers, ZAKSA wróciła do gry, a później już było widać ich większe ogranie na poziomie play-off i walki o medale. My dopiero wkraczamy w to granie, a oni już od kilku lat w tym siedzą. To było widać w decydujących momentach.

Źródło: polsatsport.pl