Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz 2018/19
Tabela 2018/19
Sezon 2017/18
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2019
Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 18/19
Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Mistrzowie świata z Kędzierzyna




Tego się nikt nie spodziewał ani przed mistrzostwami świata, ani w trakcie ich trwania, szczególnie wtedy, gdy przydarzyła się wpadka w meczu z Argentyną, a później porażka z Francją. Nawet po dobrym meczu z Serbią, słychać było głosy, że rywale nam się podłożyli, aby wyeliminować niewygodnych Francuzów.

Jednak w najważniejszej końcowej częsci turnieju Polacy pokazali prawdziwą klasę i utarli nosa malkontentom. Najpierw wygrali jeden wymagany regulaminem set z Włochami, potem stoczyli wygrany w tie-braeku pojedynek z faworytem tych mistrzów, zespołem USA, a na koniec jak przystało na mistrza świata rozprawili się z Brazylią.

W ekipie Vitala Heynena było trzech reprezentantów ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, których dokonania są nam szczególnie bliskie.

Z pewnością na największe uznanie zasługuje libero naszego zespołu Paweł Zatorski, a od niedzieli najlepszy libero na świecie. To, co Paweł robił w meczu z USA, kiedy przyjmował "naloty dywanowe" podopiecznych Johna Sperawa, przejdzie do historii, bo to dzięki jego przyjęciu Fabian Drzyzga mógł grać do Bartka Kurka i Michała Kubiaka niesamowicie szybkie piłki.

Drugi kędzierzynianin, Mateusz Bieniek grał na zmianę z Jakubem Kochanowskim i przyczynił się znacznie do wyniku biało-czerwonych dzięki swoim kąśliwym zagrywkom, soczystym atakom z niewiarygodnego pułapu i blokom.

A Olek Śliwka, który dopiero rozpoczyna karierę w Kędzierzynie, zapadnie w pamięci kibiców, jako ten, który zatrzymał nawałnicę Stanów Zjednoczonych, gdy "inni się "zacięli" i chociaż nie był wykorzystywany w ataku, w przyjęciu stał się prawdziwą ostoją.

Dziękujemy wszystkim chłopakom w biało-czerwonych barwach. Zwłaszcza tym, którzy należą do wielkiej rodziny ZAKSY, a wśród nich jest też Bartek Kurek, i wszystkim składamy najszczersze gratulacje i podziękowania za wzruszenia, które dzięki nim były naszym udziałem .

Autor: Janusz Żuk