Wywiady
Fotoreportaże
Filmy


Historia klubu
Sala Chwały
Sukcesy
Kędzierzyński Panteon Sławy
Skład
Nasi zawodnicy
Grali u nas
Trenerzy ZAKSY
Ciekawostki
Hala Azoty


Terminarz
Tabela
Sezon 2016/17
Sezon 2015/16
Sezon 2014/15
Sezon 2013/14
Sezon 2012/13
Sezon 2011/12
Sezon 2010/11
Sezon 2009/10
Sezon 2008/09
Sezon 2007/08
Sezon 2006/07
Sezon 2005/06
Sezon 2004/05
Medalisci MP


Puchar Polski 2018
Puchar Polski 2017
Puchar Polski 2016
Puchar Polski 2015
Puchar Polski 2014
Puchar Polski 2013
Puchar Polski 2012
Puchar Polski 2011
Puchar Polski 2010
Puchar Polski 2009
Puchar Polski 2008
Puchar Polski 2007
Puchar Polski 2006
Puchar Polski 2005
Zdobywcy PP


Liga Mistrzów 17/18
Liga Mistrzów 16/17
Puchar CEV 14/15
Liga Mistrzów 13/14
Liga Mistrzów 12/13
Liga Mistrzów 11/12
Puchar CEV 10/11
Puchar CEV 09/10


O nas
Wygaszacze ekranu
Puzzle
Tapetki na pulpit
Galeria
Karykatury
Zawodnik miesiaca
Sondy

Mamy bilety do Kazania



ZAKSA Kędzierzyn - Koźle w znakomitym stylu pokonała VfB Friedrichshafen, nie pozostawiając cienia wątpliwości, który zespół jest lepszy. W ostatnim trzecim secie przewaga mistrzów Polski była wręcz miażdżąca.

- Jestem dziś bardzo dumny z mojego zespołu i z naszych kibiców. Moi zawodnicy bardzo dobrze radzili sobie zarówno w ataku, jak i w obronie - komentował na gorąco awans do Kazania Andrea Gardini. - Teraz mamy nasz bilet do Final Four. Mam nadzieję, że nasi fani pojadą do Kazania tak jak zawsze podążają za nami po Europie.

Vital Heynen trener Friedrichshafen po meczu tez był pod wrażeniem gry mistrzów Polski: - ZAKSA wykonała dziś świetną robotę. Musimy zaakceptować, że mistrz Polski był lepszym zespołem niż mistrz Niemiec. Gratuluję kędzierzynianom. Ich gra w ataku była niesamowita. Wiele się dziś nauczyliśmy - mówił, zwracając uwagę na niesamowitą skuteczność naszego zespołu we wszystkich elementach (atak 72%, w tym Maurice Torres 74%, Sam Deroo 75%, Mateusz Bieniek 83%, Łukasz Wiśniewski 78%. Do tego należy dodać 8 asów i 6 bloków.

W komentarzu Mateusz Bieniek zwracał uwagę na koncentrację jako źródło tak znakomitej gry i determinację.

- Od początku byliśmy bardzo skoncentrowani na tym spotkaniu i dobrze do niego podeszliśmy. Wywieraliśmy presję na rywali i nie dopuściliśmy ich do głosu, stąd to przekonujące zwycięstwo w trzech setach. Szczerze mówiąc, nie wyobrażałem że mogłoby nas zabraknąć w Final Four Ligi Mistrzów. Wtedy byliśmy o krok od porażki! Myślę, że to nas zmotywowało, żeby bardzo mocno potrenować przez ostatnie dni i mogliśmy rozpocząć rewanż z wysokiego "c"- oceniał środkowy bloku misrzów Polski, który zwracał też uwagę na to, że rywali zagrali gorsze spotkanie niż w Polsce.

Nie było więc obiecanego piwa dla kibiców VfB Friedrichshafen, które Vital Heinen zamówił w ilości 500 pięciolitrowych beczek. Kto je wypije? Może trener reprezentacji Polski zachowa je dla kibiców biało-czerwonych, a może rozleje po zdobyciu prze jego zespół mistrzostwa Niemiec? Zobaczymy.

Autor: Janusz Żuk
Cytaty: Polsat Sport, Przegląd Sportowy